Dziewczyny, czy Waszym zdaniem można nosić 4 tygodniowe dziecko w kółkowej na biodrze w pionie? :D
wybaczcie za to pytanie ale jak czytam porady na gazetowym to czasami się zastanawiam czy ja przypadkiem niedouczona jestem czy co :)
Wersja do druku
Dziewczyny, czy Waszym zdaniem można nosić 4 tygodniowe dziecko w kółkowej na biodrze w pionie? :D
wybaczcie za to pytanie ale jak czytam porady na gazetowym to czasami się zastanawiam czy ja przypadkiem niedouczona jestem czy co :)
IMO nie, ale chętnie poznam opinie innych (to się chyba nazywa asekuracja ;).
no widzisz Aniu a wg mnie można, nawet dobre instrukcje sprawdziłam i tam jest, ze na biodrze w pionie można od urodzenia
Mi sie gdzies obilo o uszy ze wlasnie zdaniem Trageschule mozna. Oczywiscie ze zwroceniem szczegolnej uwagi na symetrie i dociagniecie.
Ja nosilam.
moim zdaniem mozna ale pod jednym warunkiem ;)
W intrukcjach, jakimś filmiku widziałam.
Ale tak jak napisałaś- "naszym zdaniem...". Ja się opieram na własnym doświadczeniu, a w zasadzie na początkowych brakach. Zwyczajnie bałabym się-nawet teraz. Może dlatego, że kółkową mi niezbyt po drodze ;).
odpowiedź moja - nie ma idealnej odpowiedzi na ten temat - trzeba się przyjrzeć rodzicom, ich umiejętnościom dociągania i dziecku, czy polubi taką pozycję. Jednak początkującym zawsze będę polecać wiązaną i noszenie z przodu. Noszenie na biodrze zupełnego malucha IMO raczej dla zaawansowanych nosicieli ;) Tak jak z plecakiem - pierwsze dziecko nosimy na plecach bliżej 9 miesięcy - roku życia, a drugie wrzucamy, jak ma 2-3 miesiące - choćby z ciekawości ;)
Generalnie ja też przeciwskazań nie widzę, o ile jest porządnie dociągnięta..
zrobic taki myk co by asymetrii nie bylo
wg.mnie można nosić tak małe dziecko w pionie na bidrze pod warunkiem że dziecko jest prawidłowo ułozone ,dobrze dociagnięte i ma zabezpieczony kark .
a ja się zapytam: po co noworodka tak nosić? nawet jeśli po spełnieniu warunków o jakich pisze aga (doświadczony rodzic, dobra chusta, dobre dociągnięcie, zdrowe dziecko) uznamy, że można to ja nie widzę żadnych praktycznych zastosowań przekładających to noszenie nad kieszonkę czy kangura.
argument o wąskiej żabce na biodrze odpada - bo można w kieszonce i kangurze uzyskać równie prawidłowe kąty.
dodatkowo w doradzaniu przez internet, bez kontaktu z dzieckiem i rodzicem, odradzałabym.
mnie, tak jak i wszystkie inne po trageschule, uczono że można ale TYLKO jeśli mama jest przeszkolona i czuje się pewnie (dotyczy to także wiązania krótkiej na biodrze czy siodelka z pętelką)
ale przez internet i na forum mam ZAWSZE twierdzić że nie można, można dopiero od 3 miesiąca kiedy trzyma główkę. tak na wszelki wypadek jakby chustonówka źle zawiązała i miała pretensje do doradczyni itp :)
...
Mart ale nikt nie doradza żeby tak nosić, zastanawiałam się tylko bo po lekturze gazetowego widze, że rózne szkoły inaczej uczą i czasami w szoku jestem.
nie każdemu wychodzi kieszonka :)
poza tym jeżeli mama nie lubi ugniatania dużego biustu, dajmy na to- to ma prawo od doradcy sie dowiedzieć że może, a nie usłyszeć jak od siostry na religii że za to to tylko do piekła :D
co do reszty to się ofkors zgadzam :) zwłaszcza z tym internetem :(
BTW- możnaby zrobić podforum TYLKO dla doradców? jakieś maleńkie chociażby żeby takie różne rzeczy omawiać we własnym sosie
Ok, czasami bywa niewygodnie (wiem coś o tym, zwłaszcza jak laktacja szaleje). Jednak ja bardziej stawiałam na bezpieczeństwo dziecka niż własną wygodę.
Nosić można na wiele sposobów, ale jam cykor i osobiście jednak wolę się trzymać sprawdzonych, bezpiecznych wiązań takich jak kieszonka, kangur (aczkolwiek ten jednak wymaga ciut więcej wprawy).
tak ale jak tam kiedys napisalam to odzew byl po tygodniu :(
dla Was (czyt. po kursie ClauWi) jest to oczywiste. ja, gdy zobaczyłam ten patent pierwszy raz, chciałam mamę skorygować, bo wedle mojej wiedzy jest to błąd. wtedy dowiedziałam się, że ClauWi stosuje myk ze skręceniem chusty na plecach. no i wiem teraz, że jest to po to, by uniknąć asymetrii.
jest to dla mnie jak na razie najbardziej wyrazista różnica w podejściu szkół. trochę dziwnie się w z tym czuję...
sorka, dzieci buszowaly
tak, chodzilo mi o skrecenie chusty na plecach (rodzica of kors ;))
a czy komus to potrzebne czy nie to dla mnie zbedna dyskusja, sa rozne przypadki
ja uwazam ze mozna i jest to bezpieczne
nie biorę udziału w dyskusjach na forum :)
Abstrahujac od glownego tematu watku (przepraszam, Aniu):
- wiazanie na biodrze nie jest wiazaniem symetrycznym nawet po zamianie krawedzi gora-dol przy przewlekaniu ogona
- zabka na biodrze jest lepsza od zabki na brzuchu czy plecach, co jest poparte naukowo (mowie o samej pozycji nozek, nie o caloksztalcie pozycji na biodrze).
moim zdaniem mozna ale to bardzo trudne, ja dopoki Michal byl sztywny nie potrafilam posadzic go na biodrze
ale plecaki lubimy od 4-5 miesiaca