Zamieszczone przez
Marciula
A ja się podepnę pod wątek, ale z troszkę innym "problemem"... Mój synek jest aktuanie na pierwszym spacerze w wózku... :cryy:
Niech mnie ktoś przytuli, biedaka babcia zabrała, a jemu się nie podobało za bardzo... Pewnie zaraz wrócą, z dzieckiem na rękach :lol:
Ehh... Jak tak patrzyłam na niego leżącego w wózku, to wcale mu się nie dziwię, że się jemu nie podoba. Leżeć plackiem, zamiast przytulić do mamy.... Ważne, że mamy chusty i babcia rzadko przyjeżdża :rolleyes:
edit. wrócił po 30min cały zapłakany :( "co ja z dzieckiem zrobiłam nie poradzę sobie z nim potem! On w wózku jeździć powinien!" :twisted:
Zła matka ze mnie i już. Dobrze mi z tym. ;)