Re: Brać wózek na wyjazd?
Ja bym nie brała wózka. A co do deszczu to moim zdaniem lepiej wziąć parasolkę niż pakować dziecko pod plastik :wink:
Re: Brać wózek na wyjazd?
miałam traxxa i raz go zapakowałam w auto na wyjazd ...
to był jego pierwszy i ostatni raz :roll: :lol:
nie polecam targać sie z takimi wózkami gdziekolwiek .
chustę wez albo kup jakąś tania spacerówę używaną :wink:
Re: Brać wózek na wyjazd?
ja wózek wzięłam raz na wakacje .. służył jako krzesełko do karmienia ;) bo wszędzie chodziliśmy z chustą ;)
a jak pada to dziecie idzie z tobą pod jedną parasolką i też nie zmoknie ;)
Re: Brać wózek na wyjazd?
Cytat:
Zamieszczone przez Olik
Samochód mamy niewielki (Honda Civic), wózek olbrzymi (Traxx Merlin 4).
jakby sama sobie udzielasz odpowiedzi ;P
Re: Brać wózek na wyjazd?
Rozum nam odebrało jak ten wózek kupowaliśmy :oops:
Re: Brać wózek na wyjazd?
Cytat:
Zamieszczone przez pasja
Cytat:
Zamieszczone przez Olik
Samochód mamy niewielki (Honda Civic), wózek olbrzymi (Traxx Merlin 4).
jakby sama sobie udzielasz odpowiedzi ;P
Teoretycznie tak, ale wciąż mam wątpliwości czy nam dziecko się nie wkurzy, a wtedy to będziemy mieć wyjazd zepsuty.
Re: Brać wózek na wyjazd?
ja myślę że to zależy do czego dziecko jest bardziej przyzwyczajone.
Ale mój głos to głos czarnej owcy w tym stadku bom wózkowa.
Re: Brać wózek na wyjazd?
odkad zaczela sie u nas era chustowa, tzn. od 18 miesiecy (tyle, ile ma Tomek) nie zabieamy wozka ze soba. ten samochod ktory mielismy gdy uzwyalismy wozka glebokiego, mial duzy bagaznik, miescilo sie wszystko - i wozek i torby i pieluchy.
tylko po co ze soba to targac? chusta jest sweitnym rozwiazaniem logistycznym, malo miejsca zajmuje, moze sluzyc w aucie jako zaslonka, gdy slonce swieci, praktyczna jest jak nie wiem co :)
zreszta z tego co pamietam, Krakowska starowka brukiem wykladana (poprawcie mnie, jesli sie myle :)), wygodniej bedzie w chuscie niz terkotac wozkiem, z najlepsza nawet amortyzacja, po kocich lbach. 8))
Re: Brać wózek na wyjazd?
jedyny minus braku wózka to kawiarnie i miejsca do jedzenia bez fotelików dla dzieci (o ile dziecko siedzi)
poza tym ani na podlasie do głuszy ani nad morze do "kurortu" wózka nie braliśmy.
wzięliśmy raz, na jakiś weekend i ani razu nie użyliśmy...
Re: Brać wózek na wyjazd?
Cytat:
Zamieszczone przez mart
jedyny minus braku wózka to kawiarnie i miejsca do jedzenia bez fotelików dla dzieci (o ile dziecko siedzi)
wiesz że mi wtedy chusta pomagała ;) wiązałam dwa x na krześle i wsadzałam w to franka ;) był fotelik dla dziecka z chusty.. .moze gdzieś fotę znajdę jakoś ;)
Re: Brać wózek na wyjazd?
Cytat:
Zamieszczone przez Aga
Cytat:
Zamieszczone przez mart
jedyny minus braku wózka to kawiarnie i miejsca do jedzenia bez fotelików dla dzieci (o ile dziecko siedzi)
wiesz że mi wtedy chusta pomagała ;) wiązałam dwa x na krześle i wsadzałam w to franka ;) był fotelik dla dziecka z chusty.. .moze gdzieś fotę znajdę jakoś ;)
ależ super pomysł, mi właśnie w takich sytuacjach najbardziej brakuje wózka, jeśli by się fotka znalazła to chętnie podejrzę patent :)
Re: Brać wózek na wyjazd?
Tak w ogóle, to ja mam dwie osoby, które chciałabym przekonać do wstąpienia do "chuściarskiej sekty" (szwagierka i kuzynka męża). Jak przyjadę bez wózka to zrobię większe wrażenie :lool:
Co do karmienia w knajpach to Nela jeszcze nie siedzi i żywi się tylko z piersi :nak:
Re: Brać wózek na wyjazd?
Moja Zosia ma 14 m-cy. Podróżujemy sporo. Wózka nie zabieraliśmy jeszcze ani razu.
Re: Brać wózek na wyjazd?
Zależy od dziecka, moje by się wkurzyło w wózku, a podczas deszczu pod folią to w ogóle piany na pysku dostaje. Nie brałam na żaden wyjazd, zresztą w ogóle prawie nie używamy.
Re: Brać wózek na wyjazd?
My przy braku krzesełka dziecięcego w lokalach<co się zdarza bardzo często> prosiliśmy o krzesło z oparciem i obwiązywaliśmy arka kółkową. Raz nawet MT nam się przydał i Arek siedział jak boss :D
Często bierzemy wózek<spacerówka>, ale częściej z niego nie korzystamy. Zawsze jest z nami chusta, bo bez niej to czuję się jak bez ręki. Nawet kiedy okazuje się niepotrzebna..
Re: Brać wózek na wyjazd?
Poproś rodzinkę o zorganizowanie jakiegoś wózka, a może i w Krakowie się uda pożyczyć? Może jakieś forumki z Krakowa mają coś po piwnicach.
Nie ma sensu wozić, a jak będzie potrzeba to chyba takie wypożyczenie będzie najlepsze.
Sama mam dwa wózki gotowe do użycia (głęboko spacerowy i lekką spacerówkę), niestety nie w Krakowie :) I pewnie jest tak u wielu osób. Nie wspominam o tych co mają już duże dzieci, a wózki i tak gdzieś przechowują (tu dochodzi problem odkurzenia rzeczonego wózka).
Re: Brać wózek na wyjazd?
My jak Krzyś miał rok bylismy nad morzem - z chustami i spacerówką .
Spacerówka wyjechała na spacer raz jeden jedyny - reszta się odbyła w chustach :).
Mnie się spacerówka przydawała jeszcze w bardzo wys temperaturach - kiedy zawiązani za bardzo się pociliśmy z Krzysiem, to wtedy wolałam go wrzucić do wózka, i może się przyda teraz jak z dwójką pojadę do rodziców - u mnie w chuście Kinia a dla Krzysia awaryjnie spacerówka prowadzona przez moja Mamę lub Tatę - oni raczej nie noszą :)))
Myślę ze na taki krótki wyjazd to nie brałabym przy jednym dziecku wózka - nawet na deszcz wygodniej jest nieść młode na sobie pod parasolem niż pchac upaprany mokry wózek i zastanawiać się czy dziecko tam nie zawieje czy nie zamoknie gdzies bokiem itd :))
Ewentualnie może faktycznie warto napisać jakąś prośbę do Krakowianek o wypożyczenie spacerówki na te parę dni?
Jakby to była Łódź to służe uprzejmie :)
Re: Brać wózek na wyjazd?
ja wybieram sie na swięta i wóżek wezmę - mam dużo miejsca w bagażniku.
wózek wezmę, bo chętnie zamiast iść na spacer pójdę sobie z książka do łożka, a moją pociechę z radością wyślę na dwór z osobą która w chuście nie nosi :-)
gdybym miejsca nie miała - wózka bym nie wzięła.
Re: Brać wózek na wyjazd?
My właśnie wróciliśmy z Kazimierza, miałam chustę ( a nawet dwie :wink: ) i maclarena. I było tak, że najmłodszy ciągle w chuście, z wózka ucieszył się 3 latek, generalnie już dawno nie wózkowy :)
Wózek natomiast bardzo się przydawał w kawiarniach, maluch sobie leżał pod kocykiem z chusty a ja mogłam normalnie napić się kawy :)