tak się chciałam podzielić - jeśli post nie na miejscu proszę kasować :)
ostatnio uczyłam się wiązać plecak z tybetanem
wczoraj mąż mnie spytał: i jak Ci wychodzi ten.. no..himalajan?
no padłam normalnie :lool:
Wersja do druku
tak się chciałam podzielić - jeśli post nie na miejscu proszę kasować :)
ostatnio uczyłam się wiązać plecak z tybetanem
wczoraj mąż mnie spytał: i jak Ci wychodzi ten.. no..himalajan?
no padłam normalnie :lool:
:lol:
;) fajne skojarzenie
:applause:za skojarzenia:) ale kierunek świata się zgadza:thumbs up:
:lool::lool::lool:
:applause:
Dobre,dobre no i kierunki mu się nie pomyliły :applause::applause: widać, że coś gdzieś świta :thumbs up:
dobre! :-D
hehehe....
Zdjęcia z nauki tybetanu są też bardzo zabawne ;-)
padłam:lool:
Tekst super, dziś mój mąż dołączył
Mówię że zamowilam Lewkowi pumpy - a on na to - te jak im tam szecherezadki:hide:?
No cóż szecherezadki, haremki - jeden czort:rolleye:
:lol:
Nie wiem, co lepsze :applause: