Szukając czegoś w internecie natrafiłam przypadkiem na te pieluszki. http://nappy.pl/nasze-wlasne-pielusz...tyle-n-24.html. Że chinki to wiadomo ale czy ktoś miał okazję wypróbować? :)
Wersja do druku
Szukając czegoś w internecie natrafiłam przypadkiem na te pieluszki. http://nappy.pl/nasze-wlasne-pielusz...tyle-n-24.html. Że chinki to wiadomo ale czy ktoś miał okazję wypróbować? :)
są tam pieluszki ekomamy.czyzby znowu szyła?
po cenie 100% chinki, ale wzorki śliczne, których wcześniej nie widziałam i z dodatkowymi napkami. Niestety ich nie miałam, więc o jakości sie nie wypowiem, ale sama jestem ciekawa ;)
i tylko formowanki eko_mamy:-(
Może kogoś zainteresuje. Zapytałam o szerokość tych kieszonek. Odpowiedź błyskawiczna :)
"Witam,
szerokość w kroku w najwęższym miejscu to ok. 16cm razem z gumkami, (taka sama jak w Happy Flute, węższa niż w Baby Land, szersza niż w IttiBitti i innych super wąskich pieluszkach)
długość maksymalnie rozpiętej ok. 37cm mierzone na płasko,
długość maksymalnie zmniejszonej ok. 31cm mierzone też na płasko.
Krój jest praktycznie identyczny jak w Happy Flute, ale po przyłożeniu jednej do drugiej Gzooby jest krótsza o ok. 1,5cm.
Mam nadzieję, że pomogłam
Gdyby była potrzeba możemy zrobić zdjęcia tej kieszonki w porównaniu z innymi pieluszkami.
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Charysz-Piernicka"
No i ja się zdecydowałam na test. Kupiłam jedną i w sumie mile się zaskoczyłam. Pieluszka miękka. Dość spora moim zdaniem (mój 7 miesięczny smyk ma jakąś taką dziwną budowę, że szczupły nie jest a jeszcze na najciaśniejsze napki zapinamy). Gumki nie są zbyt mocne i odciskają się tylko troszeczkę (znacznie lepiej niż w firmówkach). Poza tym polarek fajny. Cienki i nie skulkował się po dwóch praniach jakie pieluszka do tej pory zaliczyła. Fakturą przypomina nieco ten z IB. Przetestuję jeszcze przez kilka dni i jak tak dalej pójdzie to chyba dokupię nowe :)
I jak testowanie? Czy ta pieluszka jest wytrzymała / nie zaczęła przeciekać? Jakie są wkłady do niej?
A jak wygląd pieluch w realu (wzorków i kolorków) ? Równie fajne jak na zdjęciach?
Wkładów oryginalnych nie kupowałam bo chciałam przetestować samą pieluszkę i ewentualnie zamówić kolejne z myślą o żłobku. Co do przeciekania to wczoraj nam przeciekła ale nie wiem czy nie dlatego, że za luźno zapięłam. W weekend ją mocno przetestuje założę kilka razy (schnie ekspresem - jestem w stanie założyć ją nawet 3 razy w ciągu tego samego dnia piorąc i susząc). Niestety mała jest w żłobku a ja w pracy więc nie ma zbyt dużo czasu na testowanie ale w weekend ją porządnie sprawdzimy i opisze swoje wrażenia.
Co do kolorów to ja mam niebieskie sowy i w realu wyglądają równie ładnie jak na zdjęciu. Innych nie miałam więc nie mogę się wypowiedzieć.
i jak poszły testy?
Czekam z niecierpliwością na dalsze relacje z testowania, bo też mnie kusi, żeby kupić.
Bardzo ładne wzory.
No więc tak po kilkunastu praniach polarek się skundlił :) Nie jest już taki fajny ale poza tym ok. Czasem zdarzy się jakiś wyciek ale to dlatego raczej, że moje dziecko jest drobne i my w One Size raczej nie chodzimy bo w każdej przecieki. Zdarzyło mi się nawet suszyć ją na kaloryferze (nie gorącym ale ciepłym) i nic :) Pul cały. Gumki raczej z mocniejszych ale nie odciskają się bardzo mojemu dziecku. Ogólnie za tę cenę mogę chyba polecić. Jedyne co mnie wkurza to polarek :) Nie jest to taki zwykły polar jak np. w handamde dziewczyn forumowych i on się tak inaczej skundlił ale ja go potraktowałam maszynką do golenia ubrań i znów jest ok.
czyli -jak rozumiem - jedyną wadą jest skulkowanie się polaru?
A jak ze wzorami po kilkunastu praniach?
Kolory się sprały, czy trzymają się nadal?
W jakiej temperaturze je prałaś?
Kolory się nie sprały. Są dalej takie jak na początku - ładne. Prałam jak zawsze w 60 stopniach. Niby na pieluszce jest 40 ale ja zawsze piorę w 60 stopniach. Na początku jak chciałam przetestować różne ustawienia to prałam ją nawet 3 razy dziennie i dosuszałam na kaloryferze. Ogólnie nie żałuję tego zakupu. Polar jest taki sobie ale poza tym jest moim zdaniem ok. :) Choć to na pewno takie większe One Size, od których ja stronię :)
Ja też potwierdzę, że kolory nie blakną i PUL poliestrowy ogólnie lepiej wygląda niż np. minkee, który się trochę niszczy po praniu (ale ma to tylko znaczenie estetyczne, bo trzyma OK). U nas jakoś ten mikropolarek nie kulkuje się specjalnie, ale my pierzemy w 40 stopniach z odkażaczem, może to ma znaczenie. Natomiast jeśli chodzi o rozmiar, to jest taki, jak klasycznych chinek, jak dziecko trochę podrośnie, to są całkiem fajne (w porównaniu np. do NappiMe to rzeczywiście większy one-size, bo one malutkie). Ja po "okresie próbnym" dokupiłam jeszcze parę sztuk :). A, nie zauważyłam większej awaryjności (piszę o przeciekach) niż w Bumgeniusach, które są u nas pieluszkami number one :ninja:
Może i ja się skuszę :-)
No i skusiłam się. Na szczęście fortuny nie kosztowała ta pieluszka. Wzór ładniej wyglądał na zdjęciu, PUL dość sztywny, szeroka w kroku, widać że to chinka. Ale tez za tę cene to się cudów nie ma co spodziewać. Suma sumarum: rewelki nie ma, ale ujdzie :-)
Kupiłam na początku przygody z wielo, żeby nie wydać fortuny na start :) U nas nie sprawdziły się (przynajmniej narazie) - wycieki koło nóżek - na 3-miesięczniaku, może jeszcze za duże? Inne one-size Close Pop-in i BumGenius i MałeMe których używamy nie przeciekają.
Pieluszka trochę zblakła w praniu (40stopni), polarek trochę zmechacony. Wkłady, które są do niej nie są takie chłonne jak z BG. Plusem jest podwójny rząd nap.
ja się skusiłam na 2 sztuki i choć byłam sceptycznie nastawiona to jestem z nich b. zadowolona. Polarek w ogóle się nie kulkuje. Kolory piękne, nie spierają się w praniu. Pul mięciutki. Ja jestem zadowolona :)
coś mi się z czcionką stało :/