Pozdrawiam zachustowaną mamę wysiadającą z skmki na stacji gdańsk żabianka. Małżonek zagadywał:)- mnie nie było
Z opisu chusty przez męża stwiałabym na jakiego girasola...ale kto wie...
Wersja do druku
Pozdrawiam zachustowaną mamę wysiadającą z skmki na stacji gdańsk żabianka. Małżonek zagadywał:)- mnie nie było
Z opisu chusty przez męża stwiałabym na jakiego girasola...ale kto wie...
:) Melduję się :) i pozdrowienia dla małżonka (btw super kontaktowy facet!)
i trafiłaś z Girasolem :) miałam Amitolę.
Patrz jakiego nosa miałam do chusty:)