Przy wejściu na plażę Mama niosła maluszka w czekoladowej kieszonce (?), jeśli dobrze zauważyłam, niosła w ręce aparat. Było około 20, znosiłam wściekle krzyczące dziecko z plaży :lol:
Zaglądacie tu?
Wersja do druku
Przy wejściu na plażę Mama niosła maluszka w czekoladowej kieszonce (?), jeśli dobrze zauważyłam, niosła w ręce aparat. Było około 20, znosiłam wściekle krzyczące dziecko z plaży :lol:
Zaglądacie tu?