Po warsztatach u ekomamy coraz lepiej wychodzi mi prosty plecaczek - jeszcze po domu, ale za to często, no i Aga uwielbia być na plecach, ciągnie mnie za włosy, próbuje zrobić akuku i śmieje się non stop:)
Wersja do druku
Po warsztatach u ekomamy coraz lepiej wychodzi mi prosty plecaczek - jeszcze po domu, ale za to często, no i Aga uwielbia być na plecach, ciągnie mnie za włosy, próbuje zrobić akuku i śmieje się non stop:)
oj tak prosty plecak nie raz mi życie uratował :D
najczęściej na spacerze jak Kinia stwierdza że ona dalej nie idzie
ja ostatnio tez gustuje w plecaczkach :) troche wprawy i praktycznie sam wychodzi :)
A mnie się na warsztatach wydawało że x na plecach łatwiejszy, a teraz coraz lepiej wychodzi mi plecaczek i wydaje mi się że łatwiej go dopasować i podociągać, i dzieć stabilniej siedzi.
chcialam powiedziec, ze moje niewspolpracujace dotad przy plecaczkach dziecko ostatnio:
posadzone na chuscie nie ucieka tylko czeka na ciag dalszy
jak rozkladam chuste na kanapie to radosnie na nia pokazuje
przytula mi sie do plecow.
no i plecaczki wychodza coraz lepiej z takim zawodnikiem :-)
gosia: czyli jednym słowem twoje dziecko ma wszystkie zdrowe odruchy chuścioszka :lol: wczepia się wszystkimi kończynami w mamusię :lol: