Moja koleżanka wycjechała do Chin na miesiąc i patrzcie co wypatrzyła w trakcie jednej z wycieczek:)
trudno to uznac za nosidło, ale w ramach folkloru..
http://zszywka.pl/p/nosidlo-w-chinach-361542.html
Wersja do druku
Moja koleżanka wycjechała do Chin na miesiąc i patrzcie co wypatrzyła w trakcie jednej z wycieczek:)
trudno to uznac za nosidło, ale w ramach folkloru..
http://zszywka.pl/p/nosidlo-w-chinach-361542.html
nie wyświetla mi się :(
Komunikat:
Zawartość chwilowo niedostępna
moze teraz..
Teraz widać!
W programach Cejrowskiego widziałam kiedyś dzieci w koszach. Mnie się skojarzyło z naszymi nosidłami turystycznymi na stelażu.
ale tam spore dziecko siedzi
jakby fotel na plecach :D
wygodne dla noszącej pewnie nie jest, ale maluch zadowolony ;)
ło rety:lol:
skojarzyło mi się z wiklinowym koszykiem na rower z dawnych lat (mój brat w takim jeździł na kierownicy)
:lol:
spore dziecko w koszyku.....:omg::mrgreen:
to raczej krzeselko turystyczne na plecach mamy ;)
Hehe nieźle ;)
he he he :) jak krzesełko
No, dokladnie, krzeselko :D ciekawe jak (nie)wygodne jest? :P Dla mamy mam na mysli
Koszyk na zakupy jak sie patrzy :lol:
w sumie fajne :)
zauważyłyście, że my tylko takie wybredne pod kątem wygody? w Azji, Ameryce Południowej, Afryce ludzie noszą w tym, co mają, motają, żeby dziecko nie wypadło i idą, ciężko? cóż, takie życie...
tak mnie na refleksje naszło:roll:
Ooooł już mnie plecy bolą jak na to patrzę. Ale zawsze to jakieś rozwiązanie ;)
Dziecko ma naprawdę dużo miejsca .