Re: formowane bez otulacza ?
wystarczy Ci polarowy kocyk. I jest znacznie tańszy niż wełniany... no chyba że chcesz młodą puścić w ogóle bez pieluchy....
Re: formowane bez otulacza ?
ale przecież polarowe otulacze przeciekają ? kocyk nie będzie ??
idę rzucić dzieckiem na kocyk, eksperymentować będę :)
Re: formowane bez otulacza ?
Cytat:
Zamieszczone przez hanti
idę rzucić dzieckiem na kocyk, eksperymentować będę :)
:lool: :lool: :lool: :lool:
Re: formowane bez otulacza ?
Cytat:
Zamieszczone przez hanti
ale przecież polarowe otulacze przeciekają ? kocyk nie będzie ??
generalnie tak, ale dopiero jak w pieluszce się nie mieści. Formowana zasikana jest mokra, ale nie kapie z niej raczej (przynajmniej młodej nie kapało.....) więc kocyk da radę ;)
Cytat:
Zamieszczone przez hanti
idę rzucić dzieckiem na kocyk, eksperymentować będę :)
:twisted: miłego
Re: formowane bez otulacza ?
ja bym gruby polarowy kocyk zapodała albo dwa,co by mieć zapas,zanim ten wełniany kocyk wyschnie (bo przecież trzeba go raz na jakiś czas z zapaszków prać) to wieki miną,a polar schnie megaszybko.
ewentualnie sprzedawał już ktoś na bazarku jagnięcą skórkę za stówkę,no ale to taki wydatek,że od urodzenia to taaa...,a teraz to chyba już długo się go nie poużywa.
Re: formowane bez otulacza ?
polarek minimum podwójny, nie powinien przeciekać.
kocyk wełniany jak najbardziej, ale sfilcowany. zwykły dziergany raczej nie wytrzyma....
popytaj w sklepach z tkaninami o filc wełniany, czasem można spotkać. sprawdza się super.
Re: formowane bez otulacza ?
A my kochamy naszą jagnięcą skórkę i mimo, że Franek już chodzi :roll: , to nadal na niej śpi, zresztą z nami w łóżku :D. Skórka jeździ też często w wózku jako ocieplacz, a jak Młody aktywnie się nie przemieszczał ( kiedy to było?) służyła za placyk zabaw, matę na łóżko, jeździła z nami w czasie wakacji i była kocykiem na trawie.
I ma bardzo dużą zaletę - mocz się na niej nie rozkłada i nie śmierdzi! Ja przecieram ją mokrą szmatką jak się w nocy zdaży wypadek, odciskam w tetrę, strzepuję i już! :D Polarkowe kocyki niestety trzeba prać po każdej wpadce, a wełniany filc trochę długo schnie...