Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Przytulam eh te silki :omg: ...mi też jakaś nitka wystaje...ale jeszcze nie motałam więc zobaczymy.Nie lubię takich rozczarowań szczególnie że chusta to nówka od Didka...wyobrażam sobie co czujesz.
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
uuu, niezbyt fajnie to wyglada. siepie sie - powiedzialaby moja mama.
Lindo, bardzo ci wspolczuje. :kiss:
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Zamawialam juz 5 chust bezposrednio od didka, zadnych problemow, chusty piekne i wszystko ok. A ten silk wyglada jakby byl na kolanie szyty gdzies gleboko w Chinach... Zero niemieckiem precyzji i jakosci :cry:
Jestem pewna, ze didek pieniadze zwroci... pytanie teraz: czy brac nastepny silk?
Ciekawa jestem co zaproponuja, ale na jakas chuste gratis, tak na otarcie lez to naprawde nie licze. Szkoda tylko, ze to tak przed swietami... silk mial byc wlasnie na swieta.
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Dzieki za ten link, przeczytalam... juz sama nie wiem co myslec...
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Po postach Stokrotki i Lindy nasuwa mi się jedno stwierdzenie - czyżby Didek się schińszczył ??? :omg: to by było straszne. Czyzby za kilka lat trzeba było szukać tylko starych Didków??
Współczuję przezyć
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Linda, zanieś do krawcowej, to Ci to naprawi. To nie jest wielki problem, żeby to zreperować.
Co do ewentualnych wad, to nawet przy najbardziej wytężonej kontroli jakości, trudno ich uniknąć, nawet jeśli stosuje się najlepsze przędze i najbardziej nowoczesne maszyny. Co którejś chuście się zdarzy, a że to wielki kawał szmaty, to naprawdę łatwo czegoś nie zauważyć. Proponuję zreperować we własnym zakresie albo wymienić u Didka i tyle. :thumbs up:
Następnym razem, jak będziesz coś u nich kupować, to przypomnij im, że trafiła Ci się już chusta z wadą. Nic tak nie dyscyplinuje sprzedawcy jak nieufny klient. :lol: Piec razy obejrzą, zanim Ci coś wyślą. :lol:
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Cytat:
Zamieszczone przez irlaaa
Po postach Stokrotki i Lindy nasuwa mi się jedno stwierdzenie - czyżby Didek się schińszczył ??? :omg: to by było straszne.
Nie sądzę. Okres przedświąteczny, biegają z językiem do ziemi w pośpiechu i tyle. :thumbs up:
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Dzieki Natalio! Wiem, ze moja krawcowa moze to wszystko pieknie naprawic, rozpruc i jeszcze raz przeszyc... Wiem, ze z wysylaniem chusty to jest zawracanie glowy, ale spodziewam sie, ze didek zwroci mi za koszt wysylki i przesle nowa chuste. Stare lany, ktore mialam tez maja maly problem z tymi bokami, ale lany wydaja mi sie duzo bardziej solidnie przeszyte niz ten felerny silk.
No nic, poczekam na maila od Beatrice, teraz i tak nic nie bede robic. Moze ponosze w silku... tak na otarcie lez :wink:
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Idę oglądać brzegi w mojej...
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
:kiss: Lindo....przytulam, taką niespodziankę i radosc zabrali...a jakosci i renomie firmy nie wspominając :( cos pechowe te silki są....szkoda, że tak na święta,
oby całą sprawę pomyslnie i szybko załatwili czego Ci z całego serca życzę :kiss: :hello: :hello: :hello:
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
A pamietacie farbujace rosenholze? A kaszmiry, ktore sie ludziom rozdzieraly? Limitowane serie, to zawsze pewne ryzyko.
Indio to specyiczny splot. Ten topik na TBW to jednak troche histeria. Znacie bawelniane indio, wiecie jak latwo przesunac w nim nitki prawie przekladajac paec na druga strone. Tyle, ze bawelna nie jest tak eastyczna jak wena, wiec latwiej wraca na swoje miejsce. Zinnober jest milutki i mieciutki i ...cieniutki, wiec takie "przesuwane nitki" latwiej powstaja. Czesto wlasnie na koncach. Kiedys wiazac swojego silka pociagnelam mocno za konce, zeby mi sie weze nie rozluznial i.....poczuam zimny pot na plecach. Moj palec prawie przeszedl przez material. Nawet 3 mm paznokci robia roznice. Na chuscie cale szczescie nie bylo sladu.
Takie przesuniete nitki latwo naprawic piorac i prasujac chuste. Pamietajcie tez, zeby zawsze prac nowe Indio PRZEZ uzyciem.
Lind-z tym szwem sie nie popisali.
Wiecie, ze Didysing, ktory sobie wedruje tez mial problem ze szwem.
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
Prosze poczytac podany link.. inni posiadacze silkow tez mieli takie problemy, ale na szczescie didymos wymienil im silki
http://www.thebabywearer.com/forum/show ... +indio+hem
Re: Moj pechowy silk: FOTKI
No nie mieli wyjscia, te chusty maja gwarancje. :)