Widziałam wczoraj wesołą gromadkę i śliczną mamę z malcem w chuście didymosa. Niestety leciałam do auta i nie zagadałam:hide:
Hop hop.
Wersja do druku
Widziałam wczoraj wesołą gromadkę i śliczną mamę z malcem w chuście didymosa. Niestety leciałam do auta i nie zagadałam:hide:
Hop hop.
Ja byłam ale z niechustowym dzieckiem :P i przez wystawę tylko przechodziłyśmy bo byłyśmy na targach hobby (w hali obok).
A i przy pociągach widziałyśmy panią z maleństwem w falach dunaju chyba albo czymś podobnym niebieskim.
a jaka chusta?...a widze!
my byliśmy gromadnie
tz. olka z małą w karmie, dzielny M. mgosi, oraz ja z M. i dzieckiem w didku własnie...ale katji ;)
ale my sie kochana przecie znamy ;)
i dlaczego sie nie widziałysmy:ninja:
Flippa:kiss: jasna choinka! ze tez sie nie poznałyśmy:(
Sam pomysł wyszedł w ostatniej chwili i właściwie miałam tylko pojechać na hobby odebrać synów.
Jak dojechałąm, okazało się, że są psy i zaczęliśmy zwiedzanie:) '
Wypatrywałam znanych twarzy ( te poznane w gnieźnie głównie:) ) ale nikogo dookoła. Jak już spieszyliśmy się do auta, zauważyłam mamę
z chustą.
A co do trigreen. TO moja chusta marzeń :)