-
Bolą mnie plecy
Ostatnio bolą mnie plecy w okolicach łopatek, nie chcą przestać, od kilku dni mnie bolą. Mam stany zwyrodnieniowe w kręgosłupie szyjnym i lędźwiowo-krzyżowym, ale to chyba nie od tego mnie boli. Częściowo może jest to spowodowane tym, że raz synka zawiązałam za wysoko w 2x. I zabawne jest to, że jak noszę to mnie nie boli raczej, jak Maćka odwiążę i w czasie snu bardziej. I co wy na to?
-
-
nie do końca, bo ja nie noszę na plecach jeszcze i mój syn ma 6kg
-
-
Wiewiórka, ja miewam takie bóle między łopatkami od dźwigania (raczej z przodu) ale też od ...... biustonosza. Kupuję zawsze dobrze dobrane, ale jak mnie już zaczyna boleć to wiem, że stanik się rozciągnął i nie trzyma dobrze biustu. Nie umiem Ci wytłumaczyć na jakiej zasadzie się to odbywa ale tak jest. Wystarczy, że zdejmę biustonosz, a ból znika po kilku minutach. Inaczej jak się podźwignę, wówczas boli i to właśnie w nocy.
Może powinnaś pomyśleć o wizycie u specjalisty...
-
A mnie dzisiaj połamało :( Ostatnio w związku z chorobą Miłosza noszenia było co niemiara (na przodzie). Dodam, że mój smyk waży już 12 kg. Wiążę dość ciasno. Wygodnie mi, więc to raczej nie chodzi o samo wiązanie. Musiałam jednak nadwyrężyć jakiś mięsień w okolicach krzyża, bo czuję ciągły tępy ból :( Odcinek piersiowy też pobolewa, ale to nic w porównaniu z krzyżem. Trudno mi się nawet schylić, o podnoszeniu Miłosza nie wspominając. Grr...
-
Tez mam silne bóle między łopatkami, promieniujące także na barki i szyję, często nie mogę ruszyć głową. U mnie to niestety napięcia w mięśniach spowodowane stresem, obciążeniami, ale nie noszeniem w chuście. Chodzę na masaże do fizykoterapeutki i powoli z tego wychodzę. Gimnastykuję się po 15 min dziennie, staram się nie garbić(to moja zmora).
Jeśli mówimy o tym samym, to bez masaży i zmiany stylu życia się nie obejdzie.