jak w temacie :) witam się i parę słów o nas piszę ;)
Jestem mamą 4letniego już bąbla, którego nosiłam głównie w pouchu. Miałam też wiązaną samoróbę z flaneli, która jednak większość czasu służyła nam za ochraniacz do łóżeczka a nie środek transportu ;) ceny chust skutecznie mnie wtedy odstraszały. Wiedziałam jednak, że kolejnego bobasa będę nosić. Maluszek jeszcze w brzuchu (ma jeszcze 2,5 tygodnia na wyjście w terminie) ale ja już mam fioła na punkcie chust i zaczynam kolekcjonować :hide:
na forum trafiłam dzięki poszukiwaniom chusty i tak od jakiegoś czasu podczytuję was codziennie, oglądam cuda, w jakie motacie swoje dzieciaczki i niemal codziennie "zachorowuję" na kolejną chustę :duh:

