no właśnie.
proszku sypałam zgodnie z Waszymi radami pół porcji, a jak z płynem - takim jak ulrich naturlich, który podobno super się z pieluchami dogaduje? też pół miarki zalecanej przez producenta?
Wersja do druku
no właśnie.
proszku sypałam zgodnie z Waszymi radami pół porcji, a jak z płynem - takim jak ulrich naturlich, który podobno super się z pieluchami dogaduje? też pół miarki zalecanej przez producenta?
odpowiedzi nie znam, ale przy okazji wątku o urlichu, zapytam czy tylko ten plyn nadaje sie do prania pieluszek?
mądre pieluchowe głowy, gdzie jesteście?
ja używam połowy porcji urlicha, jak dawałam więcej to mocno się pieniło i musiałam dodatkowo płukać
za tę boską wydajność kocham Urlicha do pieluch.
potwierdzam - pół porcji :)
Pół porcji.
Urlich jest super
a czy jakiś inny niż Urlich nadaje się do prania pieluszek
wiem, że pieluszek nie nalezy płukac w plynie zmiękczającym ani prać w płynie ze zmiękczaczem,
jednak nie na każdym płynie do prania jest informacja, że nie zawiera zmiękczacza.
czego w składzie płynu nie powinno być, by mozna w nim było prać pieluszki. Jak to sprawdzić na etykiecie?
Nie mam doświadczenia z innymi płynami. Myślę, że najważniejsze to dobrze wczytać się w etykietę na butelce czy nie ma w sobie zmiękczaczy i płynu do płukania. Jeśli nie ma to powinien się nadawać.