Mój 7tygodniowy synek nie siusia w nocy - to znaczy od ok 21 do 5 rano mimo tego że raz lub dwa budzi się na karmienie. Trochę się zastanawiam czy się cieszyć, że nie muszę wstawać wysadzać czy zmieniać pieluchy, czy niepokoić???
Wersja do druku
Mój 7tygodniowy synek nie siusia w nocy - to znaczy od ok 21 do 5 rano mimo tego że raz lub dwa budzi się na karmienie. Trochę się zastanawiam czy się cieszyć, że nie muszę wstawać wysadzać czy zmieniać pieluchy, czy niepokoić???
kupki tez nie ma?
kupka jest zwykle rano ok 7-8
zaraz mój wątek odkopię - ale moja córa też tak miała tylko ciut później - cieeeszyć się :)
Edit - o proszę :lol:
Ja bym się cieszyła :) mój synek w tym wieku jeszcze sikał w nocy, ale na szczęście już nie :D
moja Zosia ma 5 mieś. i teraz przeszlam w 100% na wielo + wysadzanie no i przestala sikać w nocy w pieluchy :D. Śpi od 21 do 3 i budzi się na siku i dalej śpi do rana :D a wcześniej pampersy pękały hehe
Moja Zuzia też niejedna nockę "na sucho" przespała. i tak zaczęła właśnie na przełomie 2/3 miesiąca. Ciesz się, że wstawać nie musisz i synuś szybko się uczy :applause:. Jak mu się odwidzi i zacznie znów sikać zatęsknisz do tych "suchych" nocy :ninja:
Niezapominajko - cieszyć się:)
Ja tak miałam jako dziecko od urodzenia.