Re: "bo nie ma wózka" :-)
i co Ty możesz wiedzieć o dzieciach? przecież wózka nie masz. Wózek to podstawa.
Pamiętaj.
:lol:
swoją drogą:
moja mama też zwolenniczka wózków trochę się w nich odkochała już odkąd mogliśmy we trójkę na grzybki skoczyć
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Cytat:
Zamieszczone przez calineczka
i co Ty możesz wiedzieć o dzieciach? przecież wózka nie masz. Wózek to podstawa.
Pamiętaj.
:lol:
swoją drogą:
moja mama też zwolenniczka wózków trochę się w nich odkochała już odkąd mogliśmy we trójkę na grzybki skoczyć
moja mama tez wozek wolala, ale zaczelam ja motac niesmialo i jej sie spodobalo i nawet stwierdzila, ze rzeczywiscie latwiej niz z wozkiem i ma Krzysia tak blisko :-)
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Ech, zazdraszczam uśmiechniętych chuściochów :)
Moja Ania ma problemy z zasypianiem i w chuście i w wózku (ssac chce rozpaczliwie, ale smoczka nie daje sobie zapodać), więc wyprawa w chuście na dwór wyglada tak, że Młoda się szarpie i wyje, Starsza ucieka i wyje, a ja się drę i szlag mnie trafia.
W wózku jest tak samo, tylko trudniej Starszą gonić.
Rekalmą chustonosicielstwa to my nie jesteśmy, oj nie.
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Re: "bo nie ma wózka" :-)
meimei ależ mi humor poprawiłaś :P wniosek jest jeden: podstawą rodzicielstwa jest WóZEK :) Mama-NIE!!! 8))
Vis dzielna jesteś :kiss:
Re: "bo nie ma wózka" :-)
o rany a ja naiwna na zęby gryzaczki daję a to WÓZEK!!!!
visenna u nas do niedawna było bardzo podobnie, Alicja żeby zasnąć też palucha potrzebuje (smok Jej nie satysfakcjonuje), schowane rączki budziły u Niej głośny sprzeciw a u mnie.... szybką ewakuację :oops: zaczęłąm w kieszonce rozkładać te pionowe poły (ładnie od jednego dołka podkolanowego do drugiego :D ) nie nakładając na główkę, ale tak że krawędzie były blisko twarzy(chyba strasznie kręcę) i Ala zaczęła je sobie ciumkać, chwilę się wierciła, mruczała a potem "nasadzała" na materiał, powiem dla pocieszenia że potrwało to z tydzień może ciut dłużęj i Młoda chyba przyzwyczaiła się że w chuście zasypia bez palca, bo teraz nie ma problemu i wiążemy się już normalnie, a jak się na spacerze obudzi to patrzy na mnie (tak centralnie :D ) i zasmiewa w głos czego Wam życzę :D (no to się rozgadałam)
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Re: "bo nie ma wózka" :-)
i co ty wiesz o wychowaniu , ............ Bo wózka nie ma :)
Nowy tytuł książki o wychowaniu dzieci małych autor ???
Re: "bo nie ma wózka" :-)
podziwiam za opanowanie ;-)
Re: "bo nie ma wózka" :-)
a no u nas w kraju tak to już jest, ale najgorsze z tymi wózkami (ostatnio znowu widziałam) " wózek full wypas, gondola na maksa bo tak najlepiej i już a do tego ogromna ogromna poducha a noworodek aż w niej gdzieś się przemieszcza i kto mi powie że to zdrowe na kręgosłup :? a kobiety- matki polki bo tak trzeba tak najlepiej jak wózka nie masz to koniec świata :lool:
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Cytat:
Zamieszczone przez commoni
o rany a ja naiwna na zęby gryzaczki daję a to WÓZEK!!!!
visenna u nas do niedawna było bardzo podobnie, Alicja żeby zasnąć też palucha potrzebuje (smok Jej nie satysfakcjonuje), schowane rączki budziły u Niej głośny sprzeciw a u mnie.... szybką ewakuację :oops: zaczęłąm w kieszonce rozkładać te pionowe poły (ładnie od jednego dołka podkolanowego do drugiego :D ) nie nakładając na główkę, ale tak że krawędzie były blisko twarzy(chyba strasznie kręcę) i Ala zaczęła je sobie ciumkać, chwilę się wierciła, mruczała a potem "nasadzała" na materiał, powiem dla pocieszenia że potrwało to z tydzień może ciut dłużęj i Młoda chyba przyzwyczaiła się że w chuście zasypia bez palca, bo teraz nie ma problemu i wiążemy się już normalnie, a jak się na spacerze obudzi to patrzy na mnie (tak centralnie :D ) i zasmiewa w głos czego Wam życzę :D (no to się rozgadałam)
To jest myśl... Dzięki :) Spróbuję, Ania już kiedyś ciumkała chustę przypadkiem, ale faktycznie może jej trzeba pod paszczę podstawić, może sie skusi :D
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Cytat:
Zamieszczone przez visenna2
To jest myśl... Dzięki :) Spróbuję, Ania już kiedyś ciumkała chustę przypadkiem, ale faktycznie może jej trzeba pod paszczę podstawić, może sie skusi :D
Visenna, ja czasem daje Krzysiowi lalkę peppa do rączki w chuście, którą sobie ciumka, jak ma marudny dzień - też pomaga - cokolwiek szmacianego :-) powodzenia, mam nadzieje, że Ania polubi chustowanie :-) trzymam kciuki :-)
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Moje dziecko też nie lubi wózka, szczególnie gondoli.
W spacerówce na płasko woziłam ją kilka razy ale jeszcze za młoda.
Mam nadzieję, że chustowanie polubi bo inaczej nie mam pomysłu
na spacery.....
Uwielbiam takie panie co to wszystko wiedzą lepiej....
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Cytat:
Zamieszczone przez commoni
o rany a ja naiwna na zęby gryzaczki daję a to WÓZEK!!!!
visenna u nas do niedawna było bardzo podobnie, Alicja żeby zasnąć też palucha potrzebuje (smok Jej nie satysfakcjonuje), schowane rączki budziły u Niej głośny sprzeciw a u mnie.... szybką ewakuację :oops: zaczęłąm w kieszonce rozkładać te pionowe poły (ładnie od jednego dołka podkolanowego do drugiego :D ) nie nakładając na główkę, ale tak że krawędzie były blisko twarzy(chyba strasznie kręcę) i Ala zaczęła je sobie ciumkać, chwilę się wierciła, mruczała a potem "nasadzała" na materiał, powiem dla pocieszenia że potrwało to z tydzień może ciut dłużęj i Młoda chyba przyzwyczaiła się że w chuście zasypia bez palca, bo teraz nie ma problemu i wiążemy się już normalnie, a jak się na spacerze obudzi to patrzy na mnie (tak centralnie :D ) i zasmiewa w głos czego Wam życzę :D (no to się rozgadałam)
Nie kumam: dlaczego Wasze dzieci nie mogą ssać kciuka w chuście? :roll: Moje zasypia tylko z kciukiem. A ostatnio: tylko z kciukiem i tylko w chuście. I chusta mu w ogóle w tym nie przeszkadza. Tylko troszkę luzik mu zostawiam na górnej krawędzi, żeby sobie łapkę mógł do dzioba włożyć.
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Cytat:
Zamieszczone przez Flotka
Nie kumam: dlaczego Wasze dzieci nie mogą ssać kciuka w chuście? :roll: Moje zasypia tylko z kciukiem. A ostatnio: tylko z kciukiem i tylko w chuście. I chusta mu w ogóle w tym nie przeszkadza. Tylko troszkę luzik mu zostawiam na górnej krawędzi, żeby sobie łapkę mógł do dzioba włożyć.
Ania nie zadowoli się kciukiem niestety (i chustą też nie, właśnie sprawdziłam :( ), jej jest cyc potrzebny. Poza tym ma dopiero 3 miesiące i łapami niezbyt sprawnie operuje jeszcze, nawet jak ma łapy luzem to czasem do paszczy nie trafia.
Re: "bo nie ma wózka" :-)
Cytat:
Zamieszczone przez commoni
o rany a ja naiwna na zęby gryzaczki daję a to WÓZEK!!!!
Hmm. może samo koło do gryzienia wystarczy! ;)
Nasz ostatnio zaczyna się przysysać do wszystkiego co nowe znajdzie, to sądzę że taki wózek by mu na długo starczył :D
Re: "bo nie ma wózka" :-)
biedne moje dziecko :wink: nawet porządnej gondoli nie ma i jeszcze nawet w wózku nie leżała...