Tak jak w temacie o odkazaniu, gotowaniu wiekszym zagrozeniem ze strony piaskownic itp juz wspominalam...
Ktos ma jeszcze inne argumenty przekonujace materialy na ten temat
Dzieki:-)
Tak jak w temacie o odkazaniu, gotowaniu wiekszym zagrozeniem ze strony piaskownic itp juz wspominalam...
Ktos ma jeszcze inne argumenty przekonujace materialy na ten temat
Dzieki:-)
A czym on był pieluchowany jako dziecko? Tetrą czy jednorazówkami? A jak tetrą to zapytaj czy dobrze sie czuje i jakoś na niego wpłyneła, co tetra to tez wielo
Nie przekonuj, tylko cichcem chyłkiem wprowadzaj nowe - stare pieluchy do stosiku. Jak zapyta skąd to, odpowiesz - to już stare, nie widziałeś tego wcześniej? :)
Witaj Latszuk Ja miałam ogromny problem z wielo i mężem - chyba z trzy podejścia, ale się udało i nawet przez myśl mu nie przejdzie, żeby wócić do jednorazówek. Nasi mężowie nie są gapami futrowani i to co można to trzeba im wytłumać (jak się pierze, że 60 stop. plus dodatkowo np. Nappy Fresh - przed praniem płukaniem, że się daje kapke olekju antybakteryjnego i raz na jakiś czas wygotowuje się pieluchy jak mama - "jak mama" to może być magiczne i najbardziej przekonujące), a to o co się nie pytają (np. o koszt zakupu nowych pieluch - bo to strasznie uzależnia) radzę przemilczeć.
Metoda - zakup - używanie - spontaniczna reakcja, kiedy mąż zauważy to super sposób na wielozakupy i czasem inne. Metoda ta sprawdza się od pokoleń
mój też pół żartem-półserio mówił, że dziecku używane majtki kupuje
wkłady/prefoldy zawsze możesz wygotować
resztę wyprać tak jak piszą dziewczyny z antybakteryjnymi dodatkami
ale przyznam, że używanego AIO nie kupię, szczególnie po tym, jak tu kiedyś wycztałam jaki dziewczyna syf dostała
Ankam popieram - różniaste pieluchy, prefoldy, wkładki i otulacze a pieluchy a do używanych AIO też podchodziłabym z rezerwą. Bardziej w celu wypróbowania przed zakupem większej ilości nowych.
A która MAMA kupuje używane majty dla siebie? Ale każdy musi popróbować i przekonać co jest najlepsze
Mój mąż jest za wielo :D !
A formowanki używki, czy aio też do mnie nie przemawiają za dużo warstw, w których może być syfek...
Dzieki dziewczynki, pomalu nad nim pracuje i troche sie uspokoil bo generalnie to chce uniknac jednorazowek ale chcialby wszystko nowki, a wiadomo ze to majatek, dzisiaj jeszcze napuszcze na niego nasza pediatre rowna babka o trzezwym mysleniu skoro zona nie jest dla niego autorytetem trudno znajde inny:-)
no myślę, że spoko ;)
a nowe pieluszki zawsze mozesz kupić u naszych mam szyjacych to zawsze duzo taniej ;)
i powodzenia w urabianiu męża
U nas zwyciężył aspekt ekonomiczny zdecydowanie:) Tetrę miałam jeszcze po średnim synku a do tego dokupiłam najpierw kilka w pieluszkarni otulaczy, a potem odkryłam bazarek :) Mąż szalenie się ucieszył, że po pieluchowaniu można te pieluchy odsprzedać. Piorę przy dwóch starszych chłopakach non stop więc jedna praleczka Mańka co dwa dni wcale mi nie przeszkadza... Chociaż fakt, że przebieranie to na razie moja domena, bo się jeszcze chłopina gubi :)
ja swojego nie przekon(yw)ałam, tylko wysłuchałam. i uznałam rację.
nie kupuję używanych wielo.
nikt z nas nie jest pewny, czy one nie są zagrożeniem - może nie epidemiologicznym, ale jednak ;)
nie kupuję (wg mnie za) drogich "firmówek" - kupuję forumowe hendmejdy (wspaniałe i wspanialsze) oraz tanie chińczyki.
jak dotąd jedyną pieluchą, która mi się w sposób nienaprawialny popsuła jest Flip :/ (niestety :mad:)
mój mąż to ma problem ze zmywaniem kupy;-) a raczej tym co się dzieje w rurach odpływowych w umywalce i prysznicu. Niestety przy rzadszej kupie większość nie idzie do wc jak bozia kazała ale właśnie do umywalki. Mamy jakąś taką konstrukcję, która bardzo często się zatyka, więc jak przy drugiej kupie woda zaczęła wypływać to w myślach żegnałam się z wielo...woda spłynęła, w końcu to materiał organiczny i spływa ale problem powraca. Podobnie jest pod prysznicem, mąż coś tłumaczył że rura jest krótsza bo mieszkamy na parterze, nie wiem ale fakt, często wybija. NIE JEST to przyjemne.
Co do używanych to jakoś się nad tym nie zastanawiał, bardziej martwił się rurą;-)
A nie możesz mężowi powiedzieć że ludzkość na tą epidemię nie wygineła?
mężczyźni to tacy wrażliwi;-) mam sąsiada, chłop jak dąb, ponad 100kg żywej wagi, conajmniej 190cm wzrostu, pracuje w służbach mundurowych i mdlał na zapach kupy swojej córki:D dzięki temu mała bardzo szybko zaczęła korzystać z ubikacji (nocnik też nie, bo też widać i czuć);-)
Do mnie przemawiało szczególnie na początku to że nie produkję tylu śmieci. JAk zaczęłam zakadać małemu wielo to odetchnęłam jak nie widaiałam torby wypchanej brudnymi jednorazówkami. Ulga wielka. Jak masz synka to może męża przekona to że w wielo nie przegrzewają się tak jąderka? Co moze powodować bezpłodność w dorosłym życiu.
Idzie lato więc aspekt przegrzewania bardzo istotny :) Poza tym może jak popatrzy na małe dziecko w ślicznej pieluszce to się uśmiechnie do swoich myśli :) Jeśli mieszkaci =e w domu to i wywozi sie smieci mniej. Jednorazówka rozkłada się ok 500lat...długo.. A dzieci.... mnóstwo. A wielo będą słurzyć i będą:)
Poza tym nie powinno się stosować kremów typu linomag, natłuszczających to tez oszczędność.