Pewnie niejedna z Was miała okazję porównać. Chodzi za mną ostatnio kawowy leo czy jest w dotyku podobny do bawełnianego diamentu nati? A może bliższy bambusowemu?
Diamenty znam, leosia nie - poproszę o wrażenia :)
Wersja do druku
Pewnie niejedna z Was miała okazję porównać. Chodzi za mną ostatnio kawowy leo czy jest w dotyku podobny do bawełnianego diamentu nati? A może bliższy bambusowemu?
Diamenty znam, leosia nie - poproszę o wrażenia :)
Leoś kontra diament z bambusem:
miękość: diament jest mięciutki, leos tak średnio
kolor: nati ładniejszy (poza beżem) żywe nasycone kolory, leoś taki se kolory stonowane ale eleganckie
nośność: zdecydowanie leoś
LEoś jest gruby i mięsisty, diament to średniak
Przewiewność : zdecydowanie lepszy jest diament
odporność na niszczenie: leoś jest niezniszczalny
Łatwość wiązania: porównywalna
Miałam leosia moja pierwsza chusta mam sentyment.Długo była to moja jedyna chusta- ładnie nosiła, nie zniszczyła się wcale, nieco zmiękła. Polecam- całkiem fajna chusta