Skąd w ludziach tyle jadu :(
Kiedy zaczynałam moja przygode z chustami wszystko było takie proste i pozytywne. Dla mnie bylo to cudne uczucie miec małego w chuście i nie zastanawiałam sie, co myślą o tym inni - ważne, że nam było dobrze. W sumie do tej pory nie spotkałam się osobiscie z negatywnymi komentarzami na temat noszenia, raczej zawsze wzbudzalismy zainteresowanie i sympatię.
Wczoraj otrzeźwiałam: w lokalnej internetowej gazecie pojawił sie artykuł o naszym Klubie Kangura - i wiecie co? Komentarze pod tekstem po prostu nie powaliły - jakies ataki, zarzuty, ze niszczymy sobie i dzieciom zdrowie itd... :(
Smutne to, ze ludzie nie mając pojecia o czy piszą, potrafią tak krytykować i oceniać coś, co w sumie ich nie dotyczy. Bo to nasze dzieci, nasze zdrowie, nasze wybory...
Wiem, ze z takim podejściem spotykacie sie pewnie częściej, ale tym razem dotknęło to mnie bezposrednio i moze stąd ten żal?