Wczoraj, w środę, spotkałam w parku, na Olszaku przesympatyczną mamę Sylwię, w gekonach :heart:, z zachustowanym synkiem.
Ale zapomniałam nicka forumowego... Może tu zaglądniesz i się odezwiesz :)
Pozdrawiam!!
Wersja do druku
Wczoraj, w środę, spotkałam w parku, na Olszaku przesympatyczną mamę Sylwię, w gekonach :heart:, z zachustowanym synkiem.
Ale zapomniałam nicka forumowego... Może tu zaglądniesz i się odezwiesz :)
Pozdrawiam!!
czy synek się nie nazywał przypadkiem Gucio? ;)
Nie, chyba Antoś. Ja mam taką kiepską głowę do imion :)