Wyprałam przypadkiem wszystkie pieluchy z chusteczką papierową...wszystko oblazło śmieciami :duh: Trzykrotne pranie i płukanie nic nie pomogło. Jedynie aksamit bambusowy nic nie złapał. Więc spędziłam dziś południe na balkonie i szczotkowałam pieluszki :mad.
Jeśli w takich sytuacjach kręci się koło Was dziecko, nie ubierajcie go w polarowy kombinezon:duh:

