bez dziecia byłam, naprzeciw mnie mama z dużym brzuszkiem szła, uśmiechnęłam się bezwiednie na widok brzuszka, bo mi się drugie marzy, a tu widzę, że spod kurtki uszy misiowe wystają :lol: pozdrawiam mamo, jeśli tu jesteś!
Wersja do druku
bez dziecia byłam, naprzeciw mnie mama z dużym brzuszkiem szła, uśmiechnęłam się bezwiednie na widok brzuszka, bo mi się drugie marzy, a tu widzę, że spod kurtki uszy misiowe wystają :lol: pozdrawiam mamo, jeśli tu jesteś!
chciałam napisać, że to na pewno Zosina ;)
kasia wska :mrgreen:
mi. :lol: