Pomoc doradczyni potrzebna - Czy ja jestem jakaś przewrażliwiona, czyli bolące ramiona c.d.
Jakiś czas temu pisałam, że bolą mnie ramiona w elastyku Nati i się przerzuciłam na tkaną, zresztą słusznie bo już granicę 8 kg moja Zu przekroczyła. Ale nie jestem jakoś szczególnie zadowolona, bo jak wiążę na samą koszulkę po domu to jakieś 30 min. jest ok, potem ramiona bolą. Lepiej jest na kurtkę, genetalnie jak jest więcej warstw to tak nie odczuwam bolących ramion. Nie chciałabym z tego powodu rezygnować z noszenia, bo częściej jednak noszę po domu, ale niestety te dolegliwości wracają i nie jest to przyjemne. Myślałam, że może to kwestia wiązania, rodzaju chusty, ale jednak nie, ostatnio na spotkaniu chustowym zawiązałam w kieszonkę moją Kluskę w Dynię i po 30 min, bolące ramiona wróciły. Wiązanie było poprawne, więc to raczej nie z tego powodu. Czy są jakieś chusty, które jakimś cudem nie gniotą ramion, czy może powinna zaopatrzyć się w jakieś nosidło???? Będę wdzięczna za pomoc :)