oto wyniki badania - wychodzi na to, że wśród badanych 5 % nosi/nosiło w chuście a masa ludzi wie, co to chusta i wiedzą, że zdrowa... - całkiem nieźle co??
http://klubkangura.com.pl/5-ludzi-w-...wyniki-badania
Wersja do druku
oto wyniki badania - wychodzi na to, że wśród badanych 5 % nosi/nosiło w chuście a masa ludzi wie, co to chusta i wiedzą, że zdrowa... - całkiem nieźle co??
http://klubkangura.com.pl/5-ludzi-w-...wyniki-badania
badania wśród internatutów czyli mało reprezentatywne IMO... ale miło miło :)
całkiem nieźle :)
Świetna sprawa - takie badanie...co prawda, przy 511 badanych osobach, w dodatku w internecie, granica błędu rośnie, niemniej ważne, że ktoś zaczyna zajmować sie tematem od strony bardziej naukowej - i i że próbuje się badać temat jako zjawisko. Od czegos trzeba zacząć.
Jakoś tak noszenei w chuscie nakłada sie na to, że taki rodzic jest akwtyny w internecie, że z tego internetu korzysta - w końcu na początku chustowanai o chustach w Polsce można było sie dowiedzieć tylko tą drogą. Namacalnym efektem były/są w końcu internetowe fora o chustach - na gazecie i tutaj...
Aga - a czy Wy, jako KK, to badanie zleciliście, czy oni tak sami z siebei się za to wzięli?
No to fajnie, że poziom wiedzy rośnie.
no no fajnie fajnie :)
Fajnie, fajnie, ale przychylam się do zdania Mayki - mało reprezentatywne...
bardzo optymistyczne :)
ale podzielam zdanie poprzedniczek
brzmi nieźle, ale.. wydaje mi się, że daleko temu do rzeczywistości ;)
podpisuje sie pod powyzszym, no ale fajnie ze chociaz czesc ludzi wie i uwaza ze to zdrowe ;)
fajne!
wierzcie lub nie, ale naprawdę wiele osób wie o chustach. W moim małym mieście, niejednokrotnie słyszałąm jak mamy tłumaczyły swoim dzieciom - kilkuletnim, zaskoczonym, zaciekawionym lub przerażonym, że ta pani ma dzidziusia w chuście czyli takim czymś do noszenia malutkiej dzidzi.
Wielu ludzi wie po ostatnich programach ddtvn (jeśli siedzą w domu i rano oglądają tv) i po serialu Majka. Wczoraj mnie zaczepiła pani po 60 i wypytywała o wszystko; powiedziała, że pierwszy raz widziała "takie coś" w Majce, a teraz pierwszy raz widzi na żywo:)
Wielu młodym mamom podoba sie chustowanie, ale mało która chce spróbować - u mojej starszej w przedszkolu jest kilka babek w ciąży, kilka młodych mam, zachwycają się, niby by chciały, ale żadna jeszcze nie skorzystała z propozycji nauki motania:) Nawet wczoraj w grupie, gdzie chodzę z młodszą na masażyki wywiązała się między dziewczynami dyskusja o warsztatach, jakie będą w sobotę i słychać, że nie maja pojęcia - "eee wiesz to nie dla mnie, mój młody już prawie 6 kg waży, więc ile ja jeszcze ponoszę...". No i widzę te biedne dziewczyny pchające wózki przez zaspy..... niekiedy z drugim za rękę i jeszcze z psem.....
o właśnie, słyszało wiele mam i tausiów, ale nie korzystali bo:
- nie chcieli dziecka nosić w szmacie, bo to brzydko wygląda
- nie wiedzieli jak zawiązać
-bali się bólu pleców ( sic!)
- bo nie mieli kasy, żeby inwestować w chustę, którą będą używać nie wiadomo jak długo... albo nie mieli ochoty tej kasy wydać akurat na chustę, bo woleli np. krzesełko-uczydełko ;) (mam takie przykłady z własnego podwórka)
Ale świadomość w społeczeństwie znacznie urosła ostatnio i chwała za to wszystkim, którzy się do tego przyczynili.
badanie rzeczywiście mało reprezentatywne, co nie zmienia faktu, że wiedza na temat chust rośnie wśród naszego społeczeństwa, a co za tym idzie coraz więcej Mam i Tat chustonoszą swoje dzieci :) tak wynika bynajmniej z własnych obserwacji mojego podwórka :)