-
zachustowałam i ja! :-)
Dzisiaj zachustowałam koleżankę :bliss::bliss::bliss:
Od jakiegoś czasu wspominała, że chciałaby spróbować.
Dzisiaj przyjechali z maluszkiem i poszło jak po maśle.
Kilka prób na sucho,a potem już z żywym wkładem :mrgreen: Maleństwo od razu poleciało w kimono :mrgreen:
No i mamy nowego chuścioszka!
Pożyczyłam im lniane motylki i wrócili do domku. Oby tam, chustowanie szło równie świetnie.
Cieszę się tym bardziej, że ostatnio złapałam mega doła jak zobaczyłam zdjęcie znajomego na NK z dzieckiem w wisadle i na dokładkę przodem do świata. Dodając komentarz, z linkiem na KK :ninja:, zobaczyłam kolejnego dumnego tatę w w/w konfiguracji :(
-
no to sa powody do mruczenia!!! gratulacje:) ja tez bardzo sie ciesze z kazdej zachustowanej mamy i taty, oby tak dalej, to w Bytomiu powstanie chustowe zaglebie:)
-
gratulować! :)
ja nie długo upoluję sąsiadkę, bo wkrótce rodzi i już mówila, że chciałaby chustę.
-
Gratuluję!
Sama mam nadzieję w przyszłości zachustować bratową i szwagierkę. na razie robię za dobry przykład ;)
-
świetnie!! a ja właśnie się przymierzam do zachustowania kuzynki - chuścioszek jeszcze w brzuszku, ale chusta już upolowana (całe szczęście do mnie zadzwoniła, a nie kupiła jakiejś pościelowej szmaty na all...) mam nadzieję, że wkrótce również pochwalę się sukcesem:)
-
Ja (man nadzieje) zachustowałam gekonami moich przyjaciół:-) Tzn tylko Jego, bo Ona ostatnio podupadła na kręgosłupowym zdrowiu, a że juz po operacji jest, nie moze go nadwyrężać:-( Więc nosi Tata!