Jak to robicie?
dzieci sie nie rozbudzaja kompletnie?
Boje sie ze potem Michal nie zasnie...
Wersja do druku
Jak to robicie?
dzieci sie nie rozbudzaja kompletnie?
Boje sie ze potem Michal nie zasnie...
na poczatku przynosilam nocniczek i stawialm przy lozku wiec niebardzo sie wybudzal, potem nosilam go do lazienki, potem prowadzilam za reke, teraz sam chodzi
w zadnym momencie sie nie wybudzal, co najwyzej marudzil ze mam mu dac spac ;)
nie dosyć, że się nie wybudzały, to wręcz przysypiały na nocniku :D
no u mnie Michal siebudzi raz w nocy na jedzenie
to tak sobie mysle zeby w czasie kiedy tata robi mleko posadzic go na nocnik...
jeszcze w nocy nigdy nie probowalam wiec sie stresuje ze sie poplacze albo cos ;)
dzieci bardzo dobrze sygnalizuja ze chca siku, Weronika placze do moomentu az ja nie wysadze, wydaje sie rozbudzona jak ja biore, a gdy tylko zrobi zamyka oczy. Czesto gdy sama jej proponuje to spi na nocniczku, smiesznie to wyglada
Ja Lilę sadzam przez sen, i potem dalej śpi. Wcześniej, jak zaczynała sie kręcić, mruczeć (co zazwyczaj oznacza że chce siku) to ją pytałam czy chce siusiu, ale zawsze było 'ee' że nie chce. I potem pielucha mokra. A tak przez sen ją sadzam, przytulam przy tym i zaraz śpi dalej. Jeden-dwa razy w nocy ją wysadzam.
próbowałam wysadzać na śpiocha ale nie zdało to egzaminu - mała spała na siedząco, ale siku nie zrobiła. Wysadzam ją jak się już obudzi w nocy, najczęściej sika, po czym dość szybko zasypia:)
Michal obudzil sie o trzeciej na mleko wiec tata poszedl je robic a ja wysadzilam Michalka
od razu zrobil siku :D
zmienilam pozniej pieluche, dostal mleko i zaraz zasnal
wiec sie udalo!!!
narazie tyle wystarczy
pozniej zaczne sie zastanawiac nad wysadzaniem w innych porach nocnych...
ja miałam problem z tym, że mi sikał w łóżko. dlatego wolałam go wybudzać, żeby wiedział po co wstaje :)
No właśnie, jak to jest? Ostatnio rozmawiałam z lekarzem o sikaniu w nocy - mowa była o mojej 3,5 latce, którą do tej pory wysadzaliśmy na nocnik przez sen. Mała pomruczała pod nosem, ale siusiu robiła i spała dalej. Pani doktor natomiast powiedziała, że to najgorsze co możemy zrobić, bo takie dzieci uczą się, że siusia się przez sen i że robią tak potem bardzo długo... A ja sama nie wiem. Nie podoba mi się, że muszę ją ciągle na noc w pieluchę ubierać i mieć nadzieję, że nie przesika wszystkiego, bo nawet formowanki od yetty nie wytrzymują tej powodzi. Alternatywą jest budzenie dziecka na siusiu, ale niestety ta metoda nie spotkała się z entuzjazmem ze strony młodej damy :/
I co ja mam zrobić?
Nie wysadzałam i nie wysadzam.
Nie bardzo wiem po co? Swoje dzieci musiałabym na nowo usypiać. Młodsza z pieluchą, czasem sika w nią, czasem się obudzi na siku, czasem wstaje z sucha pieluchą.
Ja póki co nie wysadzam i póki co nie mam ciśnienia na sucha pieluchę w nocy :hide: ale ja to chyba w ogóle mało ambitne podejście do tematu mam, a nocne wysadzanie (i wybudzanie i "na śpiocha") do dzisiaj wspominam jako traumę dzieciństwa i może stąd mój opór
Hmm, Lusia ma tak pół na pół, w połowie przypadków przesypia nockę na sucho, bez pobudek, a w połowie budzi się na sikanie koło północy. No płacze, jak jej nie odsikam, to będzie płakała - nie ma wyboru :) No więc ją wysadzam, a sekundę później już śpi i tyle.
Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, jest jak jest ;)
Patryśka albo budzi się sama,albo posika pieluchę....ale coraz częściej budzi się z suchą
Nie wysadzam, jesli się nie obudzi i nie jęczy. Czasem się budzi obszczany, czasem ma suchą pieluchę, ale ja nie mam ciśnienia. Jak się obudzi i go wysadzę to przeważnie zasypia potem bez problemu.
Ja wysadzam przez sen, do momentu aż sami idziemy spać... od położenia spać małej do 24 jakieś 2 razy musimy... Potem idzie spać i sadzamy dopiero jak woła, tzn. zaczyna mruczeć i wiercić się, bo wołać że siku to nie bardzo. Z pieluchy zrezygnowaliśmy, bo nelka jak tylko wie, że ma pieluchę to nie woła kompletnie tylko leje, bez pieluchy raczej woła, chociaż czasami już zdąży trochę popuścić. Wysadzam ja sama, ale troszkę ją wybudzam, żeby wiedziała że siku robi... jak spi mocno, ze nie moge jej dobudzić to daje jej spokój ;)
Bo się nie wysadza lekarka ma rację.Co z tego że wysadzisz jak to niczego nie uczy. Dzecko musi być gotowe po prostu do zaprzestania sikania w nocy. U nas hormon zagęszczający mocz szybko się objawił - w wieku 2 lat Kacper przestał sikać w nocy. Więc po prostu zdjęliśmy mu pieluchę, bez żadnego wysadzania.
No wlaśnie, u nas w dzień suche pieluszki, ale na noc zakładam pieluszke, ktora zwykle rano jest mokra. W nocy sama wstaję do ubikacji przynajmniej raz ale nie zabieram ze sobą Zosi bo skąd mam wiedziec czy jej sie chce siku czy nie?dla mnie to bez sensu wybudzać dziecko i pytać czy chce siku?
moj (3 lata i mc) leje w pieluche w nocy jak szalony, aha, w nocy nie wysadzalam nigdy - bez sensu wg mnie
w dzien jest leniem, wie, ze mu sie chce sikac, ale mu sie nie chce isc ndo wc, stoi, leje ima wsyztsko gdzies :( NIC nie dziala
co ciekawe, w obcych miejscach w dzien w majty nie leje
Agaja, mialam z córką duzy problem z odpieluchowaniem- był opór koszmarny, ani na nocnik, ani do toalety, pół roku sie męczylam. Pomogło dopiero jak zaproponowałam, że zrobimy tabelkę, będzie zbierała punkty (piękne naklejki) i w nagrodę pojedziemy na wycieczkę i dostanie prezent, który sama wybierze. Naklejka była po każdym zawołanym i zrobionym do nocnika siku, tabelkę rozpisałam tak na cały karton A3, żeby nagroda nie była natychmiastowa. Podziałało bardzo szybko i ostatecznie pożegnaliśmy pieluchy na miesiąc przed 3 urodzinami. Co ciekawe, w nocy bezproblemowo- w tym samym momencie przestałam ubierać ją w pieluche na noc i zero wpadek, nigdy tez nie budzi się na siku. Powodzenia:)