bylo to dawno temu czyli w 2007 :lol::lol:
koniecznie poczytajcie, bo za chwile zniknie, FAQ na szmacie
http://klubkangura.com.pl/faq/chustoforumfaq.htm
Wersja do druku
bylo to dawno temu czyli w 2007 :lol::lol:
koniecznie poczytajcie, bo za chwile zniknie, FAQ na szmacie
http://klubkangura.com.pl/faq/chustoforumfaq.htm
czemu zniknie?
bo trzeba odswiezyc co nie co, np o lekarzach, o bezpieczenstwie
Watki sa z 2007 i wiecej w nich mowy o odczuciach, niz faktycznie przekazywanej wiedzy, o faktach nie wspominajac.
Ale fajnie poczytac, powspominac, lezka sie w oku kreci.
Ja na szmate trafilam na wiosne 2007. Przez przypadek, bo szukalam czegos do noszenia swiezo urodzonego Tomcia. Znajomi zachwalali wisiadelka, a mi jakos to nie pasowalo i wtedy byla to skarbnica wiedzy. Dodajmy jedyna skarbnica :)
O tak, to byly czasy :) Normalnie pionierskie. Ja pamietam ze trafilam na szmate jak bylam w ciazy Hanka i w galerii zobaczylam Anie/Guruburu z corka w jakiejs czerwonej kolkowej na biodrze. zakochalam sie w tej wizji i tak juz zostalo, bez chusty sie obejsc nie moglo. Eh...
I nikt wtedy nie wiedzial jaka jest roznica miedzy kieszonka a kangurkiem. Nie wiem czy ktos wiedzial co to kangurek :)
Hej Kasiu, dawno Cię nie było widać i słychać.
A poza tym, co za prehistoria??? Mam się czuć jak dinozaur?
Widziałyście to?
http://www.davidmorgan.com/nursingsh...roducts_id=176
Babcia mojej kolezanki pokazywala ten walijski myk z kocem - a kolezanka uznala, ze to obciach straszny, totalnie nie rozumiala, ze sie mozna tradycja zachwycac ;) Czasy sie zmienily, ale "moja" Walijka drugie dziecko jednak nosi ;) co prawda nie w szalu, ale jednak ;)
Ja rozumiem, ze Polacy tak maja i lubia ponarzekac, i ze slowo "prehistoria" czasem moze miec zabarwienie pejoratywne, ale drogie matki polskiego chustowania - to jest prehistoria wspolczesnej chustowej wiedzy, dostepnej w internecie, szerokiemu gronu matek polek wspolczenych. Oczywiscie prawdziwa prehistoria polskiego noszenia to nasze nasze babki, prababki i praprapraprapraprapra.....babki, ale... one nie pisaly w necie, a sprawa dotyczy FAQ na szmacie. Ja wiem, ze jestescie z tym zwiazane uczuciowo i to wasza historia, i ze wszystkie nadala chustujecie siebie lub innych, ale FAQ wymaga przynajmniej liftingu.