http://allegro.pl/item416164374_efik1_w ... zkiem.html
:omg:
Wersja do druku
koszmarek jakiś :?
mam coś podobnego, straszne
jesssuuuu :evil: :evil: :evil:
Wiecie, co mnie dziwi?
iCytat:
Wszystkie wyroby posiadają pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie
Cytat:
Nosidełko to posiada wymagane atesty oraz gwarancję producenta i jest zalecane przez pediatrów, jako bezpieczne dla dziecka
Takie zalecenia, certyfikaty itp to można też nabyć... czytałam kiedyś o tym artykuł kilka lat temu chyba w przekroju.
To co, który kolorek pancerwisiadła wybieracie? :wink:
no co :?: :!: najważniejsze ze ma DeZEK :!: :!: :!: a któraś chusta ma????????????? milczcie i chylcie czoła przed DeZKIEM :twisted: :twisted: :twisted:
Taaak-daszek rządzi 8))
Tak, bo żeby nie ten daszek to na drugim zdjeciu głowa temu dziecku by się urwała, tak smętnie wisi...
Budzik, mnie tez to dziwilo
ale teraz uznałam że niestety ale te certyfikaty to się kupuje
nie wierze w nie
tzn. jasne że produkty z takim cert. nie są dla dziecka zabójcze, ale nie wierze ze są jakoś szczególnie wartościowe na tle innych
przykład: wisiadła, słodzone i megawysokoprzetworzone jedzenie, buciki ze sztywną ortopedyczną podeszwą, kosmetyki z chemią dla maluszków i pewnie sie znajdzie wiele innych.
w nosie mam te ich certyfikaty, polecenia i tych ich pediatrów
Biedne dziecko
http://lontypetry.pl/allegro/womar/N...20carrier..jpg
ale drastyk.
Mi sie te nosidła nawet nie podobaja, jednak moja kuzynka, która nasłuchala sie ode mnie swego czasu o chustach koniec końców i tak takiego twora kupiła, bo stwierdziła, że jej sie bardziej niż chusty podobają. No i tu argumentu do zbicia nie miałam, bo o gustach sie nie dyskutuje...
kachna2001 no niestety się nie dyskutuje. No ale kurczę, na tym zdjęciu wklejonym przez martę, od razu widać, że coś jest nie tak, znać się na czym nie trzeba!
Ta pani jest niesamowicie odgięta. Współczuję jej kręgosłupowi.
Naprawdę dziwne.
KOSZMAR :shock:
Dziś idac w swoim APLX-ie usłyszałam od Pani sklepowej "Czy nie lepiej by było żeby dziecko tak luźniej wisiało i tak przodem do świata, żeby lepiej mogło widzieć"...
Jak próbowałam wytłumaczyć dlaczego nie lepiej, to pani uciekła, mówiąc w biegu, że o gustach się nie dyskutuję...
widzialam tak zawieszone dziecko przodem do swiata i jeszcze tatus wpychal dziecku butelke, oczywiscie caly czas chodzil i dyndal tym dzieckiem
Mój kloega pracuje w Instytucie Matki i Dziecka i stwierdził, że certyfikat może mieć każdy byle kasę wyłożył...