pomimo noszenia w chuście moje dziecko nauczyło się chodzić:D wbrew przepowiedniom coponiektórych babć i cioć:ninja: a więc noście się na zdrowie i nie dajcie sobie wmówić, że przez noszenie ograniczacie dziecku możliwość rozwoju!!!! :)
Wersja do druku
pomimo noszenia w chuście moje dziecko nauczyło się chodzić:D wbrew przepowiedniom coponiektórych babć i cioć:ninja: a więc noście się na zdrowie i nie dajcie sobie wmówić, że przez noszenie ograniczacie dziecku możliwość rozwoju!!!! :)
:lool: Maja Ania nauczyła się chodzić w wieku niespełna 9 miesięcy miomo noszenia w chuście :p
janka wyruszyła samodzielnie w wieku prawie 20 miesięcy, więc wyobraźcie sobie, ile się nasłuchałam... :mad:
Jaś się nigdzie nie wybiera na razie, a ma 13 m-cy i już od 2 słyszę to "magiczne" pytanie - czy już chodzi :twisted:
neverendingstory gratulacje dla Justynki :)
no u nas 14 miesięcy - też przynajmniej przez 2 ostatnie miesiące było gadanie.... no i oczywiście wina noszenia w chuście :twisted:
Asiula chodzi na całego od kilku dni - ma 11 miesięcy... :)
No i pałąkowate nóżki :( i każdy mi mówi że od chust...
to ja też też, w piątek mała sama przeszła ze dwa metry a juz dziś prawie caaaały pokój :) i co raz częściej chce sama na nóżkach , jupi super :) nosić więc nosić , tylko że teraz w chuście ani w mietku dłużej niż pół godziny nie chce bo na nózki się garnie
A gdzie dokumentacja fotograficzna? na słowo nikt nie uwierzy:ninja:
Gratulację dla wszystkich piechurów
no właśnie :duh: : GRATULACJE!
To pytanie do mam już chodziaków, czy to NORMALNE (dobra wiem że taK) ale przez to rwanie się młodej do chodzenia, wykazuje jednocześnie niechęć do noszenia :( długo ten stan będzie się utrzymywał ? dodam że jestem totalnie niewózkowa i nie mogę tak na szybko młodej wsadzić w wóz, tylko motam się gdy się motam (talibka czy cóś hahaha ) tak więc spacery to przyznam oj dużo siły i cierpliwości potrza ;)
My też chodzimy od dwóch tygodni :).
A jezeli chodzi o chodzenie to napoczątku to jest dla dziecka wielka frajda. Ale jak już bedzie troche starsze to będzie wołało : "zmęczyły mi się nóżki" i chętnie wskoczy z powrotem do mamy :).
gratulacje dla wszystkich małych chodziaczków :applause:
Moja ma 15 miesięcy i dopiero zaczyna stawiać pierwsze samodzielne kroki, za to za rękę potrafi przejść nawet kilometr
enka75, u nas niechęć do noszenia pojawiła się już w okresie intensywnego czworakowania, czyli od jakiegoś 9/10 miesiąca. Od tamtego czasu nosimy się tylko do usypiania, na spacery albo w sytuacjach awaryjnych (kiedy muszę coś zrobić w kuchni albo coś.... ale musi być to bardzo ciekawe, a młoda musi wtedy siedzieć wysoko na plecach, tak żeby mogła przez ramię obserwować co się dzieje). Ostatnio w czasie wyjścia na Rawki w Bieszczadach w połowie drogi Justyna zaczęła głośno domagać się zdjęcia z pleców, chciała koniecznie iść na nóżkach pod górę (wtedy jeszcze za rączki). Lazła dobre 20 min, a i tak się darła jak ją motałam z powrotem:D
aha, na takie szybkie wkładanie i wyjmowanie sprawdza się fajnie kółkowa - bo w wiązance to często dłużej trwa samo motanie niż noszenie, ech....
Gaja też nauczyła się chodzić :-) ponieważ zaczęła dość wcześnie, propaguję z dużym powodzeniem ideę, że to DZIĘKI chuście :D
Gratulacje dla Justynki!!!
U nas pierwsze kroczki zaserwował Tymianek w swoje pierwsze urodzinki. A też się nasłuchałam... :)
No to już niedługo będą z Dziubasem ganiać się po naszym salonie, bo my nadal nie mamy wypoczynku wedle Twojego życzenia nic nie zmieniamy :mrgreen: :ninja:
Gratulacje dla Justynki! :applause:
gratulacje! :D
gratulacje :)
Piotruś ruszył sam tydzień temu (ma 15 miesięcy), oj nasłuchałam się od własnej rodzonej matki "chodzi już? chodzi? jak to? jeszcze nie? no to musisz coś z tym zrobić. A ja to poznałam inną teorię na temat chodzenia: jak pozwolisz dziecku raczkować wszędzie, po całym domu, to nie będzie miało motywacji, żeby nauczyć się chodzić. Więc moje drogie, trzeba ograniczać dzieciom możliwość raczkowania ;) hehehe. No czyli chusta przydatna jest, przywiążesz sobie dziecko, to raczkować nie będzie :P
Gratuluje i również się pochawale że moja również chodzi od jakichś 3 tygodni:-)