Dzisiaj spotkałam mamusię,która miała swojego chuścioszka na plecach,chusta z tego co widziałam jakaś jasno różowo-biała. Mały był w Mietku z przodu,mama uśmiechała się do mnie,a ja nie zauważyłam jej dzidiusia-dopiero jak się odwróciła :)
Wersja do druku
Dzisiaj spotkałam mamusię,która miała swojego chuścioszka na plecach,chusta z tego co widziałam jakaś jasno różowo-biała. Mały był w Mietku z przodu,mama uśmiechała się do mnie,a ja nie zauważyłam jej dzidiusia-dopiero jak się odwróciła :)
hehehehhehe w wiśniach didymosa ZIELONO różowych;))) to byłam ja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!
i usmiechałam się szeroko bo to wieelka przyjemnosc spotkac nosicieli;))
a w wątku legnickim bywasz? na spotkanie jakies siakie się nie wybierasz?