...w MTajku na moich plecach :D
Dawno już tak nie sypiał w domu, a dziś nie chciał zasnąć więc go wsadziłam na plecy, bo robiłam obiad i zasnął od razu.
Nie odłożyłam do łóżeczka, cieszę się tą cudowną bliskością :backcarry:
Wersja do druku
...w MTajku na moich plecach :D
Dawno już tak nie sypiał w domu, a dziś nie chciał zasnąć więc go wsadziłam na plecy, bo robiłam obiad i zasnął od razu.
Nie odłożyłam do łóżeczka, cieszę się tą cudowną bliskością :backcarry:
To ciiiiiii...... ;) a to że to cudne uczucie to sama prawda :) pamiętam moją radość gdy Julek pierwszy raz zasnął mi na plecach..... a najbardiej na plecach zasypiać podoba mu się w kościele ;)