-
Udało się!
Chciałam się pochwalić, że po raz pierwszy udało mi się SAMODZIELNIE zamotać Małą na plecy - plecak z krzyżem. Wcześniej potrzebowałam pomocy,nie byłam w stanie dobrze poprowadzić poł, a dziś się udało i bardzo dumna udałam się na spacer pomimo niesprzyjającej pogody.
A jak tylko będę miała ciut więcej czasu to wrzucę fotki i będę z niecierpliwością czekać na Wasze komentarze.
-
gratuluję
czekamy na fotki :)
mnie plecak z krzyżem nie wychodzi :hide:, prosty nawet nieźle (chyba ;))
-
Mi prosty nie wychodzi zupełnie - ile materiału nie dałabym pod pupę Mała zawsze jakoś te nóżki wyprostuje i wszystko podjeżdża na plecy. A jak raz nie podjechało, to strasznie piło mnie w ramiona i po chwili zrezygnowałam. Ale nie poddaje się.
-
Gratulacje :)
Pamiętam jak mnnie cieszył pierwszy plecaczek.