Ponieważ ostatnio chodzi mi po głowie didek, więc oglądam sobie różne fotki w necie. Znalzałam coś takiego na stronie Didymosa:
http://didymos.de/bilder/gallerie/md.jpg
Jedziemy za jakiś czas na wczasy. Chyba wypróbuje w pensjonacie ;)
Wersja do druku
Ponieważ ostatnio chodzi mi po głowie didek, więc oglądam sobie różne fotki w necie. Znalzałam coś takiego na stronie Didymosa:
http://didymos.de/bilder/gallerie/md.jpg
Jedziemy za jakiś czas na wczasy. Chyba wypróbuje w pensjonacie ;)
dobrze że ;)
bo ostatnio się pasjonowałyśmy dywagowaniem na temat czy wieszać dziecko w wisiadełku nadrzwiowym gdy idziemy do toalety
a na przywiązywanie chustą do krzesła chyba nigdy bym nie wpadła
chociaż czasem przydałaby się godzinka wolnego :)
w sumie dziecek nie wygląda na niezadowolonego
ale jednak ale...
no chyba że w celach asekuracyjnych żeby z krzesła nie spadło w trakcie np mizernych prób nakarmienia wiercipięty :/
to jest patent na restauracje nie dostoswoana dla dzieci. tylko ja wiazalam tak jak szelki czy pasy w bezpieczenstwa w foteliku sa :-)
hehe, z braku krzesła do karmienia tak pacyfikuje Luske w czasie posiłkow, tylko ze nie didkiem a storczem :lol: :lol:
No, moim zdaniem fajny patent. Nie ma co porównywać z tym wieszakiem na dziecko. Po prostu można użyć chusty do zrobienia prowizorycznych pasów bezpieczeństwa na siedzonku nie przystosowanym dla dziecka. Jak się to zgrabnie zrobi, to czemu nie?
No, moim zdaniem fajny patent. Nie ma co porównywać z tym wieszakiem na dziecko. Po prostu można użyć chusty do zrobienia prowizorycznych pasów bezpieczeństwa na siedzonku nie przystosowanym dla dziecka. Jak się to zgrabnie zrobi, to czemu nie?
Ja tak robiłam :) Bardzo wygodne, tylko trzeba porządnie dociągnąć, bo inaczej dzieć jak piskorz wylezie bokiem :D
A ja tak montuję moją "kruszynę" na podwórkowej huśtawce. Nie ma na niej jakichś specjalnych zabezpieczeń, więc kawałek materiału umiejętnie poplątany nieźle się sprawdza :D
zdublowany post...
Pewnie się nada... tylko nie karmić marchewką :twisted:
patetn sie sprawdza nie tylko na wakacjach ale w knajpach wogole :) niestety w PL wiekszosc restauracji nie ma fotelikow dla dzieci...bo i po co w koncu matka polka to w domu przy garach siedzi a nie po knajpach z bachorem sie szlaja :twisted: , tylko my wiazemy miedzy nozkami i w pasie nie przez ramionka, Sawcio nie czuje sie wtedy taki zwiazany i nie chce uciekac :)
tu troche widac jak to dziala :)
http://img508.imageshack.us/img508/1856/dscn7420rz7.jpg
Genialne!!! Dzięki dziewczyny!!
A ja mialam zamiar wydac 80zl na coś takiego :lol:
http://images32.fotosik.pl/265/01e5b73b9601da33.jpg
Hexi- a Ksaw Ci nie spadnie zwiazany bez "szelek"? Nie masz innego zdjecia?
teraz nie mam ale jak sie obudzi zamotam go pokazowo ;)
nie spadnie bo najpierw wokol pasa i oparcia krzesla wiaze potem pod siedzeniem krzesla do nozek i zpowrotem do oparcia :? brzmi tragicznie :? ale dziala i prosto sie wiaze....
O to super! Dzieki! :lol:Cytat:
Zamieszczone przez hexi
Pomysłowe, ale tylko patrzeć jak dziec wytrze tłuste rączki :lol:
ok Sawitek sie obudzil i dal zwiazac ;)
http://img508.imageshack.us/img508/4148/dscn8013ez3.jpg
http://img148.imageshack.us/img148/6451/dscn8016ge0.jpg
http://img60.imageshack.us/img60/2973/dscn8017sw2.jpg
ja trafiam do restauracji gdzie sa krzesła dla dzieci ( czasami trzeba poprostu o to zapytac bo są schowane gdzies w kacie) ale mam opory do wsadzania tam małego a dziwnie na mnie patrzą jak wycieram krzesełko chusteczkami.......
a tem pomysł z chustą mi sie podoba....
Dzięki Hexi za zdjecie-genialne to wiazanie! Sama bym na to nie wpadla :lol:
Upewnię się tylko- zaczynasz na brzuszku- prowadzisz poly do tylu krzesla potem pod nozki, krzyzujesz i pod krzeslem zawiazujesz, tak?
No i taki :op: - Ksaw bardzo do Ciebie podobny :D
nie ma sprawy :)
mniej wiecej tak wiaze...wiesz to kwestia potrzeby czasem skladam chuste na pol i z tylu dociagam tak jak w wiazaniu na biodrze i potem pod krzeslem i na nozki czasem zaczynam od brzuszka...zalezy na ile Sawek jest laskawy usiedziec w spokoju ;)
ps: dzieki :D :oops: