...
Wersja do druku
...
niegdy tak nie robiła, ale to może działać, bo cghyba każdemu się odrazu chce siku jak do ciepłej wody wejdzie. Ja tak łapię mocz do badania, tzn, wkładam rączkę dziecka do ciepłej wody i podstawiam kubeczek :D
Chyba strach, że wyleje, ale gdyby to działało, to może można by tym sposobem nauczyć, że nocnik = sikanie.
to by tłumaczyło sikanie w kąpieli, mój synuś uwielbia najpierw nasikać a potem się w tym taplac
jak tak wlewalam do nocniczka to nic, ale w kapieli owszem.
moja mama podobno to przy nas praktykowala i dzialalo:)
w sumie, może by to i zadziałało
ide próbować :D
Ja słyszałam tylko o tym,ze jak się wleje wody do nocnika to później łatwiej wymyć nocnik od kupy.
Na razie nie testowałam, bo mały jeszcze nie nocnikowy, na razie korzysta z dużej ubikacji.
no właśnie jak wstał to go na nocnik posadziłam i nic, ale moze zdążył wpampka sie zlać:D
ale przed kąpaniem znów na nocnik z wodą i było siku, wiec chyba działa
moje dziecko uwielbia siedziec na nocniku, mógł by tak godzinami, a wysika sie do niego sporadycznie
spokojnie, usłyszysz
No właśnie nie słyszę :)
My pełnonocnikowi i czasami dopiero jak młody wstanie okazuje się, że już nocnik zapełniony (taki on cichutki :) ) Ostatnio mamy bunt jakiś i chciałam go "przekabacić" na nakładkę na sedes, ale wtedu to już wogóle nie wiem, czy się załatwił, czy nie ;) Bo nic nie słyszę.
no ale jak masz wode w nocniku to głośniej słychać sikanie
hmm... no chyba że leje po ściankach hahahahaha :D:D:D:D
A ja mam na to swój sposób, bo też robimy do kibelka i lubię wiedzieć, czy było siusiu. Nie wiem tylko, czy zadziała u chłopca, ale jak dziewczynka robi siusiu, to jak ją wycieram papierem, to ma zawsze choć lekko mokrą pupcię - więc ją podcieram i widzę, czy było siku, czy nie. Nie mam doświadczenia z chłopcem :P
sabccias dzięki Tobie jutro oddam w końcu mocz do badania:thanks::thanks::thanks::bliss:
rano muszę zrobić młodej badanie moczu więc będziemy próbowac:)
metody na złapanie moczu zasłyszane od oleżanki, której córa miała problemy z nerkami więc tych badań trzeba bylo robić mnóstwo to:
łapka do ciepłej wody
dmuchanie suszarką po pośladkach
woda w nocniku (tylko trzeba być czujnym żeby zdążyć złapać)
no i oczywiście woreczki przyklejane z apteki (niestety lubią się odklejać i nie wchodzą w grę w przypadku badań posiewu)
a ja dodam: EC ;-)
Konrad sikał na zawołanie - cewnikowanie ominęło nas wiele razy jak był malutki.
a miny Pań Laborantek :omg:
...
a mi się znowu nie udało złapać:mad:
wieczorem chyba z godzinę trzymałam ją na ręku z gołą pupiną, leciała woda do wanny, moczyliśmy jej rączki i nogi w wodzie i nic...
po kąpieli też zrobiła dopiero jak założyłam jej pieluchę.
Nad ranem też nie chciała zrobić więc przykleiłam woreczek i założyłam pieluchę.... zrobiła ale nic się nie złapało. Moje dziecko za duże już na woreczki:mad:
Już nie mam pomysłu jak to zrobić:(
Kochana, współczuję :(
Dziewczynkom, nawet mniejszym trudno jest złapać siusiu do woreczka. Ale spokojnie! Próbuj dalej - najłatwiej złapać coś po obudzeniu, albo po napiciu (jedzeniu) - tyle, że czasem z 5 do 15 minut po :)
A może wiesz, kiedy kupkę robi? Moje dziecko prawie zawsze na koniec kupki robi też siusiu - od łapania kupek zaczęłyśmy, a jak leciało siusiu, to jej mówiłam "robisz siusiu, siii siiii" i tak w tydzień nauczyła się siusiu na zawołanie robić.
Ale czy nie powinnaś moczu z nocy oddać na to badanie?:ninja: