Wczoraj nie miałam możliwości ponosić, ale dziś zabrałam w niej Lenę na spacer. A wcześniej dokładnie porozkładałam materiał w kółeczkach (jeszcze takich małych w żadnej chuście nie miałam - i kanciastych ;-)). No i po spacerze amba, bo mi wyszło, że nic specjalnego, wcale się od noszenia w BB nie różni. Zmusiłam męża do wyjścia przed blok z aparatem i uwiecznienia nas na fotce.
http://i291.photobucket.com/albums/l...h_100_1783.jpg
No ale skoro tyle ochów i achów zewsząd dochodzi na temat tej chusty, to przed godziną usiadłam przed kompem i zaczęłam analizować wszystkie wypowiedzi Lindy nt. prawidłowego zakładania chusty, fotki Lindy i fotki z TBW i - O ZGROZO i o wstydzie wyszło mi, że źle tę chustę nałożyłam, nie na to ramię i przez to materiał na plecach nie był w taki ładny pasek ułożony :hide::hide::hide: Troszeczkę się usprawiedliwię tym, że nie mam lustra w domu oprócz takiego wysoko powieszonego w łazience :(
Lena już śpi, ale może w nocy się wybudzi i zechce trochę popłakać (co się ostatnimi nocami zdarzało) :lol: to może uda mi się przetestować prawidłowe ułożenie jeszcze dzisiaj :) A jeśli nie, to jutro rano specjalnie wybiorę się na spacer, bo by mi nie dała spać świadomość, że miałam w domu TAKĄ (drogą) chustę, a nie przymierzyłam się w niej porządnie :hide:
No i nowość dla mnie będzie kolejna - założyć chustę na prawe ramię :lol:
Jutro jeszcze dopiszę, jak wrażenia i jeśli się uda, to może i fotę jakowąś dorzucę (ale to już pewnie będzie domowa pstryknięta przez półkę czy inny telewizor :))

