No i stało się - zakochałam się w vombati...a wszystko przez to, że przymierzyłam dzisiaj kółkową na spotkaniu, wróciłam do domu pooglądać w necie różne kółkowe i tak trafiłam na vombati właśnie i umarłam.
Tylko teraz nie wiem - czy lepiej ulec tej miłości od wejrzenia pierwszego, nie zastanawiać się i po prostu brać? Czy jednak lepiej nosi taka kółkowa zrobiona z tkanej chusty?
Co radzicie?
Dodam, że moja córa ma 7 mcy i waży niecałe 7 kilo póki co...