(...) niedociągnięć naturalnie ;)
Istnieje chusta głąboodporna?
Bo ja jestem chustogłąb i chcę chustę która sama się dociąga i poniesie kilkanaście kilo. O! :mrgreen:
Wersja do druku
(...) niedociągnięć naturalnie ;)
Istnieje chusta głąboodporna?
Bo ja jestem chustogłąb i chcę chustę która sama się dociąga i poniesie kilkanaście kilo. O! :mrgreen:
zdradzę Ci tajemnicę co to za chusta: taka, którą pokochasz za kolor i dotyk. taka, którą lubisz. która jest Twoja i pasuje do Ciebie i Tobie się podoba.
:-D
O i to jest kwintesencja :)
a umiejetnosci nabierzesz w mgnieniu oka!
u mnie sprawdza się to, że przy cieńszych chustach muszę się bardziej przyłożyć. grube zazwyczaj dobrze trzymają, nawet jak zrobię babola ;)
Też siebie zaliczam do chustogłąbów, a na pewno do opornych na chustowiedzę:mrgreen: Któregoś pieknego dnia pokochałam indio z wełną - polecam coś z domieszką wełny - grubsza, więcej wybacza, no i akurat na jesień:lol:
elastyczna :twisted:
nie, no, wiem, że kilkanaście kilo to nie na elastyczną, wiem:) odpowiedzi na Twoje pytanie niestety nie znam, nie mam doświadczenia ani porównania. sama wiążę raczej źle, w dodatku na razie tylko jedno wiązanie. ale się uczę i się nauczę :)
dla mnie ideałem jest wełenka nati... jedyna, która mnie nie gryzie a wiąże się sama :D
wełenki :love:
czyli reasumujac:ta która pokochasz,ale najlepiej jak to bedzie wełenka;-)
:thumbs up: dla Gosi.
:-)
od dawna tak odpowiadam i po raz pierwszy taka miła reakcja. no dooobra wcześniej pisałam z mniejszym nawiedzeniem. na chustostarość się wiecie tak babom robi.
dzięki :-)