Widziałam parę z dziecięciem zawiązanym w żółtego Hopka. I to nie byłam ja :D Któż to mógł być???
Ja siedziałam przy stoliku, popijałam herbatkę i załatwiałam wejściówki na nagrody na Tydzień Bliskości :)
Wersja do druku
Widziałam parę z dziecięciem zawiązanym w żółtego Hopka. I to nie byłam ja :D Któż to mógł być???
Ja siedziałam przy stoliku, popijałam herbatkę i załatwiałam wejściówki na nagrody na Tydzień Bliskości :)