-
Hejhej!
Trochę czasu już upłynęło, a ja dopiero teraz się przedstawiam... :oops:
Najpierw mi to umknęło, a potem kiedy tylko tu zaglądałam, wsiąkałam w różne wątki.... Mieszkam w Krakowie, od 9 miesięcy cieszymy się z wytęsknionego maluszka (okrągły rok na niego czekalim...).
Chustami się zainteresowałam poważniej jeszcze zanim mały Pinio się urodził. Obserwowałam, jak ktoś czasem myk do tramwaju z dzidziusiem w chuście, myk na wystawę, na wycieczkę. Ale nic więcej nie wiedziałam o tym wynalazku.
Jakaż była moja radość, kiedy znalazłam normalnie w sklepie... BebeLulu. I czekałam, kiedy maluszka wreszcie tam umieszczę. Oczywiście - total dizaster... A Zawitkowskiemu tak pięknie szło pokazywanie, jak się toto używa... Potem poszłam na jedno spotkanie chustowe - z "tym", i się dowiedziałam, że to torba na dziecko, a nie - jak w niewiedzy myślałam - rodzaj kółkowej:oops:. Ale wypróbowałam tam wiązaną, mały zasnął w niej od razu, więc prędziutko zakupiłam Nati sunset - Pinio baaardzo to polubił, i ja też. Doszlifowałam umiejetności na warsztatach w krakowskiej Fidze. A potem- na wakacje, na spacery, wycieczki, wystawy, zwiedzanie i drobne zakupy - cuuuudownie. Nawet udało mi się dać mu cycusia w 2x.
Niedawno przyszła też do mnie piękne Mei Tai - i tu... przerwa w motaniu - bo na wakacjach "zaciążylim" :D i - choć wszystko jest podręcznikowo dobrze - lekarz noszenie odradza.:cryy: Więc MT spoczywa w pudełku, a ja pomkam z wózkiem. Na szczęście malutki wszystko akceptuje. Teraz tylko czasem tato go ponosi.
Przy okazji trzy moje koleżanki też zaczęły chustowanie po tym, jak widziały, jak może być zadowolony maluch w chuście i mama (jedna z nich potem uznała, że "sztywniak" Babybjorn i to przodem fajniejszy jest...).
Więc teraz czekam na nowego chuścioszka, i wtedy to już bez chusty by się nie obeszło.
Wspaniałe jest to forum. Pozdrawiam wszystkie chustomamy - i chustotatków takoż :hey::hey:
-
hehe fajna historia.
my też myśleliśmy, że bebelulu to chusta :duh:.
witaj!:hello:
-
Witam serdecznie, przy 2 to dopiero się docenia możliwości chusty:D
-
Witaj!!Jak dobrze,że jesteś.Pisz często,bo się dobrze czyta:hello:
-
-
Witam witam. Mi "rodacy" z Wałbrzycha też próbowali wmówić, że bebelulu to chusta i żadnych warsztatów żeby nauczyć się wiązać nie trzeba. Tylko że oni chyba nie widzieli jeszcze prawdziwej chusty. Pozdrowienia dla maluchów (w brzuszku i wózku):applause:
-
Witaj :)
Hehe zeby smieszniej było panie w sklepie na pytanie czy sa chusty do noszenia dzieci tez wyjely Bebelulu lulu...
Eh niedokształcone my...
Jak to dobrze ze jest forum gdzie ci wszystko wyjasnia :)
-
witaj;) to wogóle WSZYSTKO się chyba da wyjaśnić...dzieciowego;) pozdrawiam!
-
Witaj miłych chwil z chustowaniem i oczekiwaniem na kolejnego chuścioszka :hello:
-
witaj!:hello:
Fajna historia, dobrze się czyta:) więc pisz więcej!
-
Cześć Krakowianko z dwoma chuściochami w perspektywie...
my też sobie cenimy to "ino myk" :mrgreen:
rozgość się na dobre :hello:
-
hej, fajnie piszesz krakowianko :) witaj wśród forumek :)