Dziś po pracy (przed 18) byłam na zakupach i przy tej samej kasie widziałam chustamamę z maleństwem w Nati marsylii ;-). Któż to był :ninja:?
Wersja do druku
Dziś po pracy (przed 18) byłam na zakupach i przy tej samej kasie widziałam chustamamę z maleństwem w Nati marsylii ;-). Któż to był :ninja:?
ChowChowww, a Ty już wczesniej nie spotkałas jakiejś mamy w marsylii własnie?
Masz szczęście do natykania się na chusty:mrgreen:
W marsylii jedynie siebie ;-)... I ostatnio widzę mnóstwo mam w nosidłach z dziećmi przodem do świata i mam mieszane odczucia... Czasu ostatnio mało, a mam w chustach coraz więcej :-). Dodam, że mama w marsylii (2X) miała krótkie blond włosy. I do towarzystwa zabrała tatę...
:lol: Dobre! Na szczęście - nie ja. Nowa chustomama do odnalezienia ;-)!