W okolicach metra Dw Wileński już dwa razy widziałam mamę w kieszonce.
Za pierwszym razem to chyba był zielony pasiak natki a za drugim byłam zbyt skupiona na posyłaniu uśmiechów zza wózka żeby przyjrzeć się chuście :D
Pozdrawiamy!
Wersja do druku
W okolicach metra Dw Wileński już dwa razy widziałam mamę w kieszonce.
Za pierwszym razem to chyba był zielony pasiak natki a za drugim byłam zbyt skupiona na posyłaniu uśmiechów zza wózka żeby przyjrzeć się chuście :D
Pozdrawiamy!
Ooo przypomniałam sobie! To było coś kolorowego. Agat z lf?
A kiedy to było, we wrześniu? :)
Zielona chusta w ten poniedziałek (14.09). Ja z dzieciem w plecaku w szarych piórkach yaro.
A kolorowa wczoraj - tym razem szczerzyłam się ma pasach zza czerwonego wózka.
Jakoś nigdy nie mam śmiałości pomachac czy co. A zawsze miło spotkać inną chustomatkę.