Zaczęłam wysadzanie - znów jest dobrze :)
Moja przygoda rozpoczęła się po dwóch miesiącach od używania wielorazówek - :baby: miała wtedy 5 miesięcy. Najpierw wyłapywałam kupki - efekty były dobre ale nie idealne bo czasem zdarzały się wpadki, za każdym razem uczyłam Martynkę, że kupka to eeee.
Jak :baby: skończyła osiem miesięcy to przeszłam na kolejny etap. Wysadzanie.
Jestem :omg: efektami.
Biorę ją na nocnik przy każdej zmianie pieluchy, po spaniu, po drzemce, przed wyjściem z domu, po powrocie i naturalnie na sygnał :D
Zdarza się, że przez kilka godzin pielucha jest sucha pomimo tego, że częściej niż co 2 nie wysadzam :roll:
Ale najbardziej zadziwiające jest to, że sadzam małą ona mówi eeee i robi kupkę :omg: albo siedzimy w salonie a :baby: eeee i eeee no to wzięłam ją na nocnik i zrobiła kupkę :szok:
Teraz mam wrażenie, że czeka aż ją wysadzę, żeby zrobić coś grubszego bo nie widzę żadnych sygnałów a jak ją posadzę to często oprócz siuisu robi też kupkę. Nawet przy rozwolnieniu (zęby wychodzą jej hurtem - 4 na raz) wszystko ląduje tam gdzie powinno.
Ale się rozgadałam :lool:
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
:applause:
wielkie brawa :jump:
prawda jak to cieszy?
ja też gdy zaczęłam nie przypuszczałam jak bardzo mam kumate dziecię :lool:
na kupę nie liczyłam, za sukces uznawałam wyłapanie siku, a tu :omg: więszość kup wyłapana :jump:
wpadki są tylko wtedy gdy ja się zagapię albo nad ranem próbuję dospać jeszcze 15 minutek :oops:
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
Dokładnie. Radocha niesamowita :lool: :bliss:
Sama nie mogę uwierzyć, tylko jak to się ma do powszechnej opinii, że dopiero 2 latek jest wstanie poczuć, że coś chce :?
Może jednak to wszystko, to tylko takie wspaniałe zbiegi okoliczności? :?
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
Gratulacje!
Takie g... :wink: a jak cieszy
:lool: :thumbs up: :lool:
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
Cytat:
Zamieszczone przez calineczka
Gratulacje!
Takie g... :wink: a jak cieszy
:lool: :thumbs up: :lool:
Trafiłaś w sedno :lool:
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
Cytat:
Zamieszczone przez greeneddie
Dokładnie. Radocha niesamowita :lool: :bliss:
Sama nie mogę uwierzyć, tylko jak to się ma do powszechnej opinii, że dopiero 2 latek jest wstanie poczuć, że coś chce :?
Może jednak to wszystko, to tylko takie wspaniałe zbiegi okoliczności? :?
na początku właśnie myślałam, że to zbiegi okoliczności. po prostu nie mogłam uwierzyć :shock: ale dziś wiem, że to nie zbiegi okoliczności, za dużo by ich bylo.
a te artykuły, w których "eksperci" twierdzą, że dziecko coś zaczyna kumać w temacie kupy i siku dopiero od około 18tego miesiąca, sąsiadują z reklamami pieluch obejmującymi co najmniej dwie strony. i wszystko jasne :evil:
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
gratulacje !!!
o kurcze, ale mnie natchnęłaś ..może ja też zacznę uczyć mojego ...
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
Cytat:
Zamieszczone przez greeneddie
Cytat:
Zamieszczone przez calineczka
Gratulacje!
Takie g... :wink: a jak cieszy
:lool: :thumbs up: :lool:
Trafiłaś w sedno :lool:
Bo kto nie spróbuje ten nie wierzy. A to taka radocha dokryć, że mozna się z tak malutkim człowiekiem porozumieć w temacie :lol: .
Jak zaczynałam myślałam-a co mam do stracenia?!?
Nie przypuszczałam, że aż tyle zyskam :mrgreen: .
Jak dziś w kilka minut załatwiamy sprawę wszyscy robią taaakie oczy :omg: .
A robiliśmy tak z Młodym odkąd skończył 3 mies.
Miny mimowolnych gapiów są najlepsze :omg: :szok: :omg:
hehe :thumbs up:
Powodzenia!
U nas kolejny chwilowy bunt :( nocnikowy związany z chodzeniem coraz lepszym. ehhh... minie...
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
Cytat:
Zamieszczone przez brazbol
gratulacje !!!
o kurcze, ale mnie natchnęłaś ..może ja też zacznę uczyć mojego ...
Trzymam kciuki :thumbs up:
Calineczka gratuluję odwagi podjęcia tak szybko tej decyzji. Ja musiałam do niej dorosnąć, ale przy kolejnym (jeśli jeszcze będzie) zacznę jak najszybciej :lool:
Oby bunt szybko minął 8))
Udaje mi się nawet w gościach u teściów wysadzać :baby: do toalety i to z dobrym skutkiem :mrgreen:
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
Ja zaczęłam wysadzać Tymka jak miał właśnie ok 8 mieś. Dokładnie tak jak piszesz: po spaniu, jedzeniu, przed spaniem.
Mając niespełna rok kupę robił wyłącznie na nocnik :applause: (w pieluchę zdarzała się tylko gdy miał problemy z brzuszkiem i cały dzień byliśmy poza domem). I nikt mi nie powie że to przypadek, potrafił świadomie się powstrzymać - nie potrafił wołać ale latał w kółko lub tupał nogami :)
Niestety całkowite odpieluchowanie nastąpiło znacznie później - jak mial prawie 3 lata :| Sikał gdzie popadnie z pieluchą czy bez :evil:
Drugie dziecię postanowiłam wychować tak samo :thumbs up: Niestety efekt nie jest zadawalający - Zoja (1,5 roku) wali w galoty jak złoto. Ale wiem,że to moja wina bo nie mogę poświęcić jej tyle czasu co braciszkowi. Zwiewa z nocnika a ja nie zawsze mam czas aby siedzieć i pilnować jej. Zresztą ma trochę inny temperament, ciągle musi być w ruchu :D Tymek uwielbiał siadywać godzinami na nocniku (zostało mu to do dziś, zresztą ma to po tatusiu :lol: )
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
Vombati to życzę cierpliwości :D
Wygląda na to, że rzeczywiście wszystko zależy od temperamentu malucha.
Mój starszak był pampersowy, jeszcze wtedy nic nie wiedziałam o wielo, odpieluchowywałam go po drugich urodzinach, trwało to 2 miesiące i udało się włącznie z nocą.
Re: Zaczęłam wysadzanie :)
greenedie, tyyy????? :shock: :lool: :applause: :thumbs up: :jump: :fire:
tyle mogę na ten temat powiedzieć:):):):):):):)
i jeszcze: to nie są zbiegi okoliczności:):):):)
Re: Zaczęłam wysadzanie - zero wpadek :)
Cytat:
Zamieszczone przez annamamaalexa
greenedie, tyyy????? :shock: :lool: :applause: :thumbs up: :jump: :fire:
tyle mogę na ten temat powiedzieć:):):):):):):)
i jeszcze: to nie są zbiegi okoliczności:):):):)
:kiss: Dziękuję Aniu
http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/a080.gif
Mam nadzieję, że nie zapeszę ale od dwóch tygodni nie mamy żadnych wpadek :omg:
Wszystkie większe sprawy lądują w nocniku i bynajmniej nie jestem jego niewolnicą, czego bardzo się obawiałam kiedy pierwszy raz podczytywałam wypowiedzi dziewczyn o EC.
Nie wiem czy to co robię to już EC ale jestem z siebie i mojej Martyni baaardzo dumna :D
Re: Zaczęłam wysadzanie - zero wpadek :)
a co robicie poza domem? w samochodzie, w sklepie, na spacerze?
wysadzacie na toalete?
wysadzacie w krzaki?
moja corka zaczela byc w wielo majac 7 miesiecy i po 2 TYGODNIACH odmowila robienia kupy w pieluchy.
Odmowila tzn machala rekami, krzywila sie, parla no wszelkie znaki dawala ze chce na nocnik.
Tatus ochoczo (na serio, ja nie bylam tak ambitna, nie wierzylam ze dziecka tak szybko sie przestawi) ja wysadzal i byl niezywkle dumny z efektow.
paranoja co dziecko robi z czlowiekiem ;))
i teraz corka ma 10miesiecy, nocnik w uzyciu w domu, ale poza domem nie bardzo wiem jak sobie radzic
(tata wysadza ja i na toalety i w trawe jak jedzie dlugo samochodem, ale ja jakos ... nie umiem.
Nie mowie jak patrza na niego ludzie w kawiarniach itp jak idzie z dzieckiem-corka do toalety ale staram sie nie patrzec na te glupie miny)
Re: Zaczęłam wysadzanie - zero wpadek :)
No właśnie, a co robić, jak zwiewa z nocnika. Przy synu nie za dobrze nam szło i córkę postanowiłam wysadzać wcześniej. Zaczęłam w 8 miesiącu - uciekała, teraz ma rok - też ucieka. Gdy próbuję ją jakoś przytrzymać, wije się.
Re: Zaczęłam wysadzanie - zero wpadek :)
brawo! super!!
Ja się w końcu muszę zmobilizować, bo się opuściłam przy moim mobilnym synu. Postanowiłam wrócić do wysadzania jak bedzie stabilnie stał no i właśnie nadszedł ten moment, więc trza mi kopa bo dzieci są super pojętne trzeba tylko dac Im pole do popisu :)
Re: Zaczęłam wysadzanie - zero wpadek :)
Ja tez zaczelam - Kasia siedzi wiec korzystam poki nie zacznie chodzic :) no i nocnik bardzo sie jej spodobal, tylko ja za bardzo nie wiem kiedy wysadzac (no teraz podczytalam i juz wiem :)). Na razie 3 razy siku bylow nocniczku.
Co do sygnalow, to nie mam pojecia jak to wylapac...Sadzam ja na nocniku (smiesznie jest,bo kupilismy najmniejszy a i tak wpada tam doopka :)) klaszcze i mowie psipsi - czy zrobi cos czy nie. Tak intuicyjnie, raczej jako zabawe to traktuje.
Jutro sporbuje z kupa, o ile zdaze wstac...
Re: Zaczęłam wysadzanie - zero wpadek :)
Justnic brawo dla męża :applause: - moim zdaniem rewelacja. Myślę, że nie ma co się przejmować co na to inni.
Zorro-nie-matka :hmm:
Ja bym spróbowała z wysadzaniem na toaletę z nakładką lub bez - może to jej się spodoba, że załatwia się jak mamusia :?
Brikola - do dzieła :D Trzymam kciuki :D
Mamaduo trzymam mocno kciuki Ty masz podwójne wyzwanie :D
Żeby nie było tak różowo to w trzecim tygodniu zdarzyła się wpadka :( a nawet dwie :cry:
Niestety nie słuchałam córy jak wołała eee - sprzątałam :oops:
Jestem jednak dobrej myśli, że uda nam się wrócić do sukcesów :D
Re: Zaczęłam wysadzanie - zdarzyła się wpadka :(
Greenedie ja na razie rozkladam na raty :) nie zdecydowalam sie na wysadzanie niesiadzacej dwojki, takze na razie w obroty poszla Kasia, a na Jakubka czekam, az w koncu dojdzie do wniosku, ze siedzenie nie grozi rychla smiercia (bo siedziec umie, tylko przekonania nie ma) i przestanie zgrywac niemowlaka i usiadzie hehe
Re: Zaczęłam wysadzanie - zdarzyła się wpadka :(
Cytat:
ze siedzenie nie grozi rychla smiercia
:lool: :lool: :lool: :lool: :lool: