-
Chstomuzyka??
Chyba chustonoszenie rzuca mi się na głowę :lool: ,bo zaczynam słuchać muzyki pod kątem przydatności w czasie noszenia dziecia w chuście.A najlepsze jest to,że niektóre kawałki są jakby stworzone,żeby się w ich rytmnie bujać z chustą.
Ostatni Amy MacDonald tak mi właśnie podeszła.Dwa utworki z płyty i młody spał jak suseł :zzz:
Chustomuza czy jak to nazwać?Też tak macie?Czy zaczynam chustobzikować :lol:
-
Re: Chstomuzyka??
Hehehe :D
Nie bzikujesz, ja też mam podobnie, z tym, że już nie słucham muzy pod tym kątem, bo Młody ma swojego ukochanego Jamala (reggae) i zawsze go uspokaja, uwielbia też przy nim zasypiać, a że reggae jest idealne do tańczeńa "afrykańskich tańców" przy motaniu, to zawsze jest w pogotowiu i jak maly jakiś bunt przy motaniu się pojawia, włączamy muze i pełny relaksik 8))
-
Re: Chstomuzyka??
oj a u mnie muzyka w tle i nie zwracam specjalnie na nią uwagi... to zacznę poszukiwać utworków przyjaznych chuściochom :thumbs up:
-
Re: Chstomuzyka??
Ja mam ostatnio faze na muzyke z "Ostatniego Mohikanina" plus chusta i chuscioszek odlatuje :)
-
Re: Chstomuzyka??
Coś w tym jest,dziewczyny:reege, indiańskie brzmienia...ogólnie jak się można przy tym bujać to jest ok.Czasem to nas jakiś kawałek tak wciąga,że jak wpadniemy w trans,to wypisz-wymaluj wirujący derwisze :lool:
No może trzeba by rzec"chuścisze" :lol:
-
my przy wiazaniu sluchamy (i spiewamy:) ) piosenke Zakopower- Lu li la z plyty na siedem, jest bardzo uspokajajaca.
-
Ha!Przypomniałaś nam,że Zakopower może być ok.Dzięki.Dziś sami spróbujemy:-))