Motam se ja, motam... - a czy dobrze?
Przy starszym wiązałam plecak rzadko, bo nie lubiłam, bo dziecko wierzgało, bo było mi niewygodnie...
Teraz wiązać na plecach muszę, bo czasem po prostu nie daję razy ogarniać starszego z młodszym na brzuchu, albo gotować. A maluszek jest jeszcze naprawdę mały, więc proszę uprzejmie o wszelkie uwagi, cobym mu krzywdy nie zrobiła.
Wrzucam z tobołka i dociągam tylko górę, bo reszty się boję, że mi chusta spod pupy wylezie :)
Wczoraj wyglądało to tak:
http://i1292.photobucket.com/albums/...ps8fd958d8.png
http://i1292.photobucket.com/albums/...ps8888b7f1.png
http://i1292.photobucket.com/albums/...ps8545e9c2.png
A dziś, po godzinnym spacerze tak (już widzę, że więcej chusty wywędrowało mi na szyję):
http://i1292.photobucket.com/albums/...psfa313193.png
http://i1292.photobucket.com/albums/...psf08c1397.png
http://i1292.photobucket.com/albums/...psbb694c36.png
http://i1292.photobucket.com/albums/...psc7a1c491.png