Jedyne przyzwoite momenty w tym ekhm filmie to te, kiedy bezimienna żona Noego niesie przez świat najmłodszego syna. Z przodu w czymś na kształt kieszonki.
Wersja do druku
Jedyne przyzwoite momenty w tym ekhm filmie to te, kiedy bezimienna żona Noego niesie przez świat najmłodszego syna. Z przodu w czymś na kształt kieszonki.
:D a reszta filmu?