hej :hey:
spotkałyśmy się dziś w piekarni - zagadnęłaś, czy się nosimy. a znakiem rozpoznawczym nie chusta była, a torebka dokebu;) nie spytałam nawet o nicka, więc tą drogą pozdrawiam:) jesteśmy może sąsiadkami?
Wersja do druku
hej :hey:
spotkałyśmy się dziś w piekarni - zagadnęłaś, czy się nosimy. a znakiem rozpoznawczym nie chusta była, a torebka dokebu;) nie spytałam nawet o nicka, więc tą drogą pozdrawiam:) jesteśmy może sąsiadkami?
Cześć! To ja! :hey:
Szłam do szwagra na Płocką. Klęłam na czym świat stoi, bo zgubiłam się, no i dobiły mnie bariery architektoniczne. Wracałam do siebie na Mokotów strasznie dłuuuugo, kombinując z dojazdem MZA. :ninja: Żałowałam, że nie wzięłam małej w nosidło. Byłoby mi jednak bardzo ciężko z wyładowaną torbą.
ooo, Wola pod względem wózkowym jest koszmarna! nie wiem, gdzie jest gorzej w Warszawie:/ jak idę na Ochotę do moich rodziców, to widzę kolosalną różnicę. a i zgubić się u nas też można. ale za to pokonywanie tych chodników i progów to niezły sport, wysiłkowo-akrobatyczny wręcz bym powiedziała;)
jeszcze raz pozdrawiam i dzięki za miłe spotkanie:)
Jakie super spotkanie! :)
Też zaczepiam chusto-mamy, ale tylko raz trafiłam na forumkę.
to prawda;) ja też mam na koncie jedno "forumowe rozpoznanie" właśnie po doketorebce;) i kilka zaczepionych mam noszących, które nie znały forum. więc zdecydowanie marka dokebu daje spore szanse na namierzenie forumek;)