Kto niosl dziecie swe w szarym plecaczku prostym?
Wydaje mi sie, ze kojarze te chuste, natka to chyba byla. Poszukam zdjecia i dopisze ;)
Wersja do druku
Kto niosl dziecie swe w szarym plecaczku prostym?
Wydaje mi sie, ze kojarze te chuste, natka to chyba byla. Poszukam zdjecia i dopisze ;)
A co mi. robiła w Radzy? :ninja:
Ja to byłam zapewne bo nosiłam w indio czarno-białym w plecaku prostym.
edit - w którym miejscu widziałaś?
w okolicach lidla
wczoraj własnie Ciebie obstawiałam, jak mi Magda powiedziała, że widziała:)
Moja trasa spacerowa :)
Czy u nas ktoś jeszcze nosi poza mną? Jeszcze nigdy nikogo nie widziałam :(
Mi cuda tam robiła :-)
A po maslo se skoczylam do Spomleku i po pare krowek ;)
Ach to indiacz byl! Nie, nie. Nie przy lidlu. Od razu po zjezdzie w prawo z drogi na Biala.
Masło najlepsze na świecie, a Warszawie trudno dostać :)
Raczej bym się spodziewała, że mnie gdzieś w Warszawie wyhaczysz, niż w Radzy, i to pod samym domem prawie :)
ależ ja zupełnie serio z tym masłem :mrgreen:
Ja też. Innego nie jadam :)
He he parę ton uściślijmy. Po parę ton se skoczyła.:lol:
ja? nie...