Re: W podróż tylko z chustą!
Cytat:
Zamieszczone przez Olik
Aż mi się łezka w oku kręci na myśl, że dzieci szybko rosną i kiedyś Kornelia będzie wolała iść na własnych nóżkach (ale wtedy to ja sobie drugie dziecko do noszenia zrobię. A co!!!)
hehe no to odnajdziesz się tutaj - podczytując nasze forum nieraz trafisz na taki tekst - bo chusty zwiększają przyrost naturalny
:mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol:
Re: W podróż tylko z chustą!
Cytat:
Zamieszczone przez calineczka
chusty zwiększają przyrost naturalny
:mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol:
Święte słowa :lool: :applause: :lool: :thumbs up: :lool: :mrgreen: :lool: :baby:
Re: W podróż tylko z chustą!
:thumbs up:
ja mam podobne wrażenia z naszych wakacji :)
no i w związku z tym, że Weronika zaczyna chodzić ja zaczynam myśleć o kimś nowym do chusty :lool:
Re: W podróż tylko z chustą!
My w środę do Krakowa jedziemy z objazdem naukowym więc bedzie baardzo dużo łażenia po kościołach głównie, bo architektura sredniowieczną się zajmujemy :) Bierzemy leosia natur i ellaroo ysabell na cieplejszy czas :) Tata będzie nosiła, ja bede sie edukowała :)
A na majowy weekend w góry ruszamy :) Aż się plecaczków nauczylismy :) Dzięki Andzi naszej z klubu :)
Re: W podróż tylko z chustą!
A co do przyrostu... Mój niemąż mi powiedział wczoraj, że on to jest gotowy, tylko na mnie czekamy z drugim dzieckiem :omg:
Re: W podróż tylko z chustą!
ciesze sie slyszac taka pozytywna opinie :) poniewaz za 2 tyg wybieramy sie do Polski i tez sie zastanawiam czy nie wziasc tylko chust a zrezygnowac z wozka ? jeszcze nie wiem co mi mezunio powie na taki pomysl... bo tak sobie mysle moja rodzina jest poroziewana po roznych miastach ... podroze pociagami , PKSami czy innymi srodkami lokomocji chyba naprawde lepiej bylo by bez wozka jechac ... jak myslicie ??
Re: W podróż tylko z chustą!
Ja bym tam bez wózka jechala. Zresztą nie mam nawet wózka bo sprzedalismy jakieś dwa miesiace temu. Stał i sie kurzył,ani razu nie był uzyty od maja zeszlego roku. No dobra, raz w czerwcu ale tylko na 15 minut ;) I mam nadzieję, że juz nigdy nie bede musiala z wózka korzystać bo tylko mnie wkurzał jak uzywalismy.
Mlodego nosimy w chuscie, w nosidle albo sam sobie drepcze.
Re: W podróż tylko z chustą!
Ja też porzuciłam wózek
A na wyjazdy to w ogóle nie wyobrażam sobie targania wózka
Re: W podróż tylko z chustą!
Cytat:
Zamieszczone przez Janis Joplin
ciesze sie slyszac taka pozytywna opinie :) poniewaz za 2 tyg wybieramy sie do Polski i tez sie zastanawiam czy nie wziasc tylko chust a zrezygnowac z wozka ? jeszcze nie wiem co mi mezunio powie na taki pomysl... bo tak sobie mysle moja rodzina jest poroziewana po roznych miastach ... podroze pociagami , PKSami czy innymi srodkami lokomocji chyba naprawde lepiej bylo by bez wozka jechac ... jak myslicie ??
nigdy nie biore wozka do Polski, jezdza chusty jakies (ze dwie, zeby byl wybor) i dla malza Ergo. nastepnym razem pojedzie pewnie mejtaj, Ergo i chusta ewentualnie. zwlaszcza w samolocie chusta sie swietnie sprawdzila - raz mlody byl w kolkowej, ostatnio w wiazance (i nawet sie dalo spokojnie zamotac na pokladzie...). jakbym orpcz klamotow przeroznych jeszcze wozek miala targac, to by mnie chyba trafilo. a tak - dziec myk do szmaty i wszedzie mozna wejsc, zobaczyc co sie chce... polecam :)
Re: W podróż tylko z chustą!
Ja do UK wózka nie zabrałam. W samolocie byłam z mężem, ale potem metro, autobusy, pociągi - sama z Dominikiem i walizą. I jeszcze torba na ramieniu. Wózek by mnie dobił. Było ok. No chyba, ze zabierasz plecak, wtedy wózek może się sprawdzi. Ja wolałam chustę. Nie ma problemu ze schodami. Nie ma problemu z tłokiem. Wiele razy myślałam - o, do tego autobusu bym z wózkiem nie wsiadła. Tylko kręgosłup bardzo mnie bolał.
Re: W podróż tylko z chustą!
Janis - polecam podróż bez wózka, sama tak robiłam, tyle że moja dodatkowo była totalnie antywózkowa, więc miałam silniejszą motywację. Jeśli uważasz, że w którymś miejscu (dłuższego postoju) będzie Wam bardzo z jakiegoś powodu potrzebny, rzuć hasło na forum albo po rodzinie i pożycz na parę dni jakiś pojazd od tambylców.
Re: W podróż tylko z chustą!
Janis - ja tak jak pozostałe dziewczyny, polecam podróżowanie bez wózka. W autobusach/pociągach to z wózkiem można się umęczyć, jeszcze jak gorąco będzie, to musisz targać ze sobą jeszcze jeden klamot. Faktem jest, że czasem z niechodzącym dzieciem (jak już ważyć zaczyna) jest wygodniej "odłożyć na bok", ale to można załatwić na kocyku w parku :D
Re: W podróż tylko z chustą!
Nie no... mój mąż też chustą zachwycony, chociaż jeszcze nie zawsze dobrze dociągnie i bywa że ma wrażenie że Kornelii głowa odpadnie :lool: Ale wczoraj biegał po plantach. Dziecko na piersi, w dłoni gps. Prawdziwy turysta :lool:
(fotki później ;) )
Re: W podróż tylko z chustą!
Olik my dokładnie tak samo. Franek już tyle z nami zjeździł Polski i zawsze w chuście
powiem jednogłośnie - CHUSTA JEST BARDZO PRAKTYCZNA W PODRÓŻY!
:op:
kurcze Janis szkoda, że nie przyjeżdżacie 2 tyg wcześniej - byście się załapali na śląskie potkanie. ale fajnie byłoby was poznać.
choć zawsze3 można zorganizować dodatkowe spotkanko....KONIECZNIE
Re: W podróż tylko z chustą!
No to my chyba odłożymy na razie zakup spacerówki... Myślałam, żeby kupić, bo za miesiąc jedziemy nad morze na tydzień i jakoś miałam obawy, ale Małż mi dzisiaj zaczął tłumaczyć, że wiązanka i kółkowa i jak jeszcze będzie MT, to on tez będzie nosił..., a w ogóle to po co wózek, jak będziemy po krzakach biegać? :lol:
Re: W podróż tylko z chustą!
My bylismy nad morzem trzy tygodnie w ostatnie wakacje i mielismy tylko chusty. Sprawdziły się rewelacyjnie! Rodzice z wózkami niestety bardzo meczyli sie pchając wozki po plazy, przez las albo po zatloczonych deptakach. Przynajmniej taki był mój odbiór ;)
Re: W podróż tylko z chustą!
No ja to nie wiem, czy jeszcze umiem prowadzić wózek - stoi sobie biedaczek i się kurzy, bo jak go kupowaliśmy to jeszcze nie wiedziałam, że chusta to taka fajna sprawa :lol:
Re: W podróż tylko z chustą!
Re: W podróż tylko z chustą!
my wybieramy się do NIemiec do mojej kuzynki na 5 dni i też nie planujemy brać wózka zwłaszcza że samolotem lecimy. Ciekawe jak Mała zniesie lot (przechlapane ma to dziecko z rodzicami powsinogami... :twisted: )