PDA

Zobacz pełną wersję : Polar



HoliPoli
30-06-2013, 13:58
witajcie,
jako, że nowa jestem dosyć to może pytanie będzie trochę głupie ale nurtuje mnie od jakiegoś czasu:

jak to jest że polar występuje zarówno w roli otulaczy jak i wkładów do pieluch odciągających wilgoć od pupy?
i czym ten jeden polar różni się od drugiego, że pełni tak dwie różne funkcje (no bo jak rozumiem to jako otulacz zatrzymuje wilgoć a jak jest wkładką to wilgoć przez niego przelatuje?)

Mag
30-06-2013, 14:46
wszystko zależy od grubości polaru, czyli gramatury. Otulacze są głównie szyte z grubego polaru, ponieważ gruby polar potrafi wchłonac trochę wilgoci zanim się przepełni i ją przepuści na zewnatrz. A więc można trochę przelac;) wkład czy pieluchę formowaną w środku, bo polar nam pomoże chwilowo.
Same otulacze polarowe nie są jakąś rewelacją, muszą być z grubego polaru, co pociąga za sobą zwiększenie grzania skóry.
Dodatkowo polar nie odciąga wilgoci od pupy tylko daje złudzenie uczucia suchości. Dlatego wkładki "dające uczucie suchości" mogą być cienkie, nie mają za zadanie wchłonąć, tylko przepuścić do podstawowego wkładu np. z mikrofibry czy wiskozy bambusowej a same mają oszukać skórę.

Losanna
30-06-2013, 23:06
Dodam jeszcze, że polar różnych firm, występujący w kieszonkach oraz jako wkładka sucha pupa, również nie ma stałej grubości/gramatury. Są firmy, które stosują dość gruby polar (np. Milovia) i bardzo cienki (np. NappiMe). Działa tak samo, choć według mnie im grubszy, tym większe odczucie suchości, ale też bardziej grzeje. W lecie staram się nie stosować nic, co zawiera polar.

HoliPoli
01-07-2013, 10:19
dziękuję serdecznie. Rozjaśniło trochę :)

mamuśka
01-07-2013, 23:21
To ja się podepnę do tematu polaru w innej kwestii.

Polar produkuje się z ropy naftowej :frown (w dużym uproszczeniu, wiadomo, że ropa przechodzi mnóstwo obróbek) i zastanawiam się czy to dobre dla pupy?

To, że grzeje czy odparza to dla mnie pikuś gdy uświadamiam sobie z czego jest zrobiony i zastanawiam czy nie działa toksycznie :frown w kontakcie ze skórą/moczem (wtedy nie wiem czy nie przeprosić jednorazówek).

Kupiłam kiedyś kilka bardzo popularnych i chwalonych na forum chinek. Sama jestem zachwycona ich funkcjonalnością, krojem i niezawodnością, no i jasne - ceną. Ale nawet po kilku praniach polar śmierdzi "benzyną", po prostu ropą.

A czy "polskie" pieluszki są lepsze? Generalnie producenci jeszcze wspomną o PUL - że produkowany w Polsce, ale o polarze cisza. Zresztą (nie wiem) ale czy w ogóle w Polsce się produkuje polar, a jeśli tak to czy proces produkcji jest inny?

A to za "ciocią" Wikipedią:
"Polar - rodzaj tkaniny (http://pl.wikipedia.org/wiki/Tkanina) wykonanej z PET (http://pl.wikipedia.org/wiki/Poli%28tereftalan_etylenu%29) i innych tworzyw sztucznych (http://pl.wikipedia.org/wiki/Tworzywa_sztuczne). (...)
Komentarz opublikowany w Environmental Health Perspectives (http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Environmental_Health_Perspectives&action=edit&redlink=1) w kwietniu 2010 roku sugeruje, że PET może wytwarzać ksenoestrogeny (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ksenoestrogeny) w przypadkach zwykłego użytkowania i zaleca[1] (http://pl.wikipedia.org/wiki/Poli%28tereftalan_etylenu%29#cite_note-1) dalsze badania na ten temat. Sugerowane mechanizmy, w których mogą powstawać ksenoestrogeny to wymywanie ftalanów (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ftalany) lub antymonów (http://pl.wikipedia.org/wiki/Antymon)."

Może ktoś się zna na produkcji / bezpieczeństwie użytkowania materiałów i się wypowie?

Losanna
01-07-2013, 23:54
O kurczaczek! Z ropy naftowej? :omg:
Hmm, może nie ma co wyobrażać sobie, ze nie wiadomo jakie zanieczyszczenia i plastik zawiera, ale jednak w tym kontekście, o którym piszesz, polar z eko ma niewiele wspólnego. :(
Może ktoś mógłby przybliżyć temat?

mamuśka
02-07-2013, 00:08
No np. tu coś piszą: http://www.recykling.pl/recykling/index.php/y/odpady/111/o/5

No i tu: http://m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,106541,9445829,Wydrukuj_i_powies_na_smietniku__j ak_segregowac_odpady.html od nagłówka "Dlaczego warto segregować śmieci?"

I tu: http://www.karguii.pl/ekologia.html niby ok, piszą, że polar uzyskuje się też z recyklingu .... plastikowych butelek :szok: (to na plus dla środowiska) ale co z pupą mojego dziecka?

spinek
02-07-2013, 00:11
coolmax również można usyskiwać z recyklingu, ale w pol. chyba nikt jeszcze tego nie robi

edit: mamuśka, tak, w pol. produkuje się również polar w tym mikropolar, o którym piszemy- na technologiach niestety się nie znam, również na pochodzeniu surowców do jego produkcji

Losanna
02-07-2013, 00:18
Ja już od pewnego czasu odchodzę od kieszonek na rzecz bawełny i bambusów, właśnie przez tę sztuczność polaru. A teraz jeszcze ta informacja... :(

mamuśka
02-07-2013, 10:35
No właśnie ja też przeszłam na naturalne... mimo, że tetrę zmieniam czasem 5 razy na godzinę ;-) (a w kieszonkach mógł trochę posiedzieć), mały się przebudza podczas drzemki w dzień jak ma mokro - wrażliwiec taki ;), i musiałam zmienić cały stosik... i wogóle kieszonki, zwłaszcza chinki były takie ładne, wygodne i tanie... :lol: No ale zdrowie najważniejsze...

Zastanawiam się jeszcze nad bambusem w chinkach... ? Lub w ogóle bambusem... gdzieś na forum jest wątek o bambusie pt. "Bambus bambusowi nierówny" i też nie nastraja optymistycznie... :frown

Edit: eeee nie to nie ten wątek o bambusie (teraz go przejrzałam) gdzieś był inny wątek o tym, że bambus jest przereklamowany jeśli np. chodzi o jego antybakteryjność (niektóre firmy w USA musiały nawet zmieniać całą kampanię reklamową pod sankcjami prawnymi), że proces produkcji też może być różny i wiskoza bambusowa może zawierać jakieś świństwa...

spinek
02-07-2013, 11:10
aktualnie wszystko i wszędzie może zawierać jakieś świństwa:dunno: naturalne jogurciki dla dzieci

Losanna
02-07-2013, 12:55
No właśnie ja też przeszłam na naturalne... mimo, że tetrę zmieniam czasem 5 razy na godzinę ;-) (a w kieszonkach mógł trochę posiedzieć), mały się przebudza podczas drzemki w dzień jak ma mokro - wrażliwiec taki ;), i musiałam zmienić cały stosik... i wogóle kieszonki, zwłaszcza chinki były takie ładne, wygodne i tanie... :lol: No ale zdrowie najważniejsze...

No właśnie... A kieszonki to nie tylko polar, ale też warstwa laminatu poliuretanowego i na to znowu poliester. W sumie nic naturalnego.

Ja niegdyś byłam zakochana w kieszonkach, bo wiadomo - schną szybko, łatwo się spierają zabrudzenia, no i wygoda. A teraz kiedy zgłębiam temat w miarę coraz dłuższego pieluchowania (i dowiaduję się m.in. takich nowości jak w tym wątku), to powoli dochodzę do wniosku, że najlepszy sposób pieluchowania to ten praktykowany przez nasze mamy i babcie.

Kasia.234
02-07-2013, 13:01
to powoli dochodzę do wniosku, że najlepszy sposób pieluchowania to ten praktykowany przez nasze mamy i babcie.

tzn tetra i cerata? ;)

Losanna
02-07-2013, 13:03
tzn tetra i cerata? ;)

Tetra. Cerata niekoniecznie ;)

Aisa
02-07-2013, 13:14
aktualnie wszystko i wszędzie może zawierać jakieś świństwa:dunno: naturalne jogurciki dla dzieci

też mi się tak wydaje... a przy produkcji jednorazówek też się przecież używa ropy naftowej. Wiadomo, najlepiej by było dziecku z gołą pupą, no ale trzeba iść na jakiś kompromis... Z pieluch to najzdrowiej pewnie w wełence i tetrze. A niestety większość rzeczy w jakiś sposób szkodzi np. telefony komórkowe, przetworzone jedzenie, czy nawet powietrze, w którym przecież pełno zanieczyszczeń... środki do prania też chyba nie są jakoś mega zdrowe...Patrząc na to, myślę, że człowiek jest dosyć odporny;)W ogóle zazwyczaj kwestia szkodliwości to bardziej pewnie kwestia zbadania długofalowych skutków, obawiam się, że kiedyś się może okazać, że jakieś rzeczy, których teraz używamy na codzień okażą się szkodliwe... Ale ja dlatego nakupowałam więcej otulaczy wełnianych - wełnę przecież od dawna testują owce:D Ale polarki i pule też są u mnie w użyciu;) Myślę, że dziecku nie jest w nim gorzej niż w jednorazówce;)

Losanna
02-07-2013, 13:26
też mi się tak wydaje... a przy produkcji jednorazówek też się przecież używa ropy naftowej. Wiadomo, najlepiej by było dziecku z gołą pupą, no ale trzeba iść na jakiś kompromis... Z pieluch to najzdrowiej pewnie w wełence i tetrze. A niestety większość rzeczy w jakiś sposób szkodzi np. telefony komórkowe, przetworzone jedzenie, czy nawet powietrze, w którym przecież pełno zanieczyszczeń... środki do prania też chyba nie są jakoś mega zdrowe...Patrząc na to, myślę, że człowiek jest dosyć odporny;)W ogóle zazwyczaj kwestia szkodliwości to bardziej pewnie kwestia zbadania długofalowych skutków, obawiam się, że kiedyś się może okazać, że jakieś rzeczy, których teraz używamy na codzień okażą się szkodliwe... Ale ja dlatego nakupowałam więcej otulaczy wełnianych - wełnę przecież od dawna testują owce:D Ale polarki i pule też są u mnie w użyciu;) Myślę, że dziecku nie jest w nim gorzej niż w jednorazówce;)

Dlatego właśnie trzeba minimalizować obecność świństw w naszym życiu i życiu dziecka. Wiadomo, że nie na wszystko ma się wpływ, ale to co mogę, o czym wiem, że jest szkodliwe, staram się eliminować. Jednocześnie zapewniając zdrowy substytut.
W miarę oczywiście możliwości finansowych.

gohasamoha
12-08-2013, 18:21
Jestem nowa na forum, niebawem na swiat przyjdzie moje drugie dziecko i nie wyobrazam sobie uzywac jednorazówek, dopiero wchodze w temat pieluch wielorazowych (bede sama szyć) tak trafilam na to forum i chociaz nie mam doswiadczenia jakie wielorazówki są najlepsze to mam troche wiedzy dotyczącej materiałów.
Temat polaru jest dla mnie ciekawy bo faktycznie rozwiazanie kieszonka wydaje mi sie najlepsze ( przynajmniej w teorii).
Kilka słów o samym materiale: osobiscie nie polecalabym kupowac polaru do szycia, ktory jest importowany ( w 95% z Chin) tak samo wielorazówek, ktore tam są wyprodukowane.
Metody produkcji wielu dzianin i tkanin są w UE zabronione (ze wzgledu na szkodliwosc) a w Chinach praktykowane na codzien. Druga sprawa, barwniki i wybielacze nie spelniaja norm unijnych ( bo w koncu nie muszą przeciez to Azja nie Europa) i zawirają wiele związków rakotwórczych.
W Polsce jest kilku producentów polaru ale tez radzilabym przed zakupem sprawdzic sprzedawce ( wlokna do produkcji sprowadzane są najczesciej z krajow azjatyckich podobnie jak barwniki) rózni sie tylko sposob produkcji.
Generalnie jestem sceptycznie nastawiona do polaru przylegającego bezposrednio do ciała maluszka. W koncu majtki, ktore same nosimy, bardzo czesto z poliestru, mają bawelnianą wkladkę.
Gneralnie mysle o szyciu kieszonek z polaru ale jednak przy pupie z wersją cienkiej bawelny, wydaje mi sie to mniej inwazyjne, jak uszyje i wyprobuje dam znać.
Na studiach mialam zajecia z Chemii barwników i Pani, ktora je prowadzila za kazdym razem powtarzala, zeby nosic majtki z bawelny ale tylko tej niebielonej, wtedy to bylo smieszne ale umowmy sie pupa niemowlaka jest o wiele bardziej delikatna niz doroslego czlowieka.

*LOLA*
14-08-2013, 00:09
Czytam ten wątek i w zupełności mogłabym się z nim zgodzić widzę jak synek reaguje na pieluszkę kieszonkę z grubszym a jak z cieńszym polarem.cieńszy jest niemal niewyczuwalny dla niego w grubszym po chwili odczuwa dyskomfort.
Skoro grzeje no to dla jąder nie jest wskazane długotrwałe przebywanie w takim wynalazku.
Z pampersów zrezygnowałam kiedy syn miał około pół roku ale zdarzało mi się nimi posiłkować na zimowe spacery,kiedy nie było opcji przebrania dziecka w plenerze lub w trakcie remontu.
Ulubionym i najbardziej zdrowym zestawem jest tetra spięta snappi i wełniane gatki albo formowanka i wełniane gatki synek dobrze go toleruje ale nie mamy aż takiego arsenału by na co dzień używać non stop.
W domu tetra, na noc formowanka, a na spacer kieszonka bo skoro syn poł roku był w samych jednorazówkach to już mu nic bardziej nie zaszkodzi.
Nastawiłam się na pieluchowanie wielo już do końca(liczę że jeszcze co najmniej kilka miesięcy bo synuś dość oporny do nocnika).cieszę się że są takie rozwiązania że można wybrać to co nam odpowiada najbardziej pod względem wygody a naszym pociechom pod względem komfortu.
Staram się nie popadać w paranoję myśląc co jest najzdrowsze,bo już samo używanie wielorazowych pieluch jest zdrowe dla maluchów.Nasze mamy nie znały takich rozwiązań jak wełna tylko tetra i gacie z folii wiązane na biodrach a problem niepłodności pojawiał się sporadycznie inne przypadłości okołopieluchowe też (mam tu na myśli schorzenia biorące się z braku wentylacji w pieluszce).dziś foliowych gatek mało kto używa bo nie zdrowe i w ogóle ale sami na nich wyrośliśmy(co niektórzy:))i tyłki nam nie poodpadały











o

Maminek
15-08-2013, 16:02
hej,
czy macie patent jak sprawdzić kóre pieluchy nie zawierają szkodliwego polaru?
bo generalnie polar pochodzi z recyclingu butelek PET - plastiku, tak?

i czy wogóle polar może być stosowany przy pupie skoro jest plastikiem?? czy jakikolwiek sie nadaje?

jak to odkryłam to zaczynam wątpić w wiele modelów wielo....

prawie od początku jesteśmy na wielo,
używamy dużo bawełny niebielonej szcześliwie w prefoldach, ale kieszonki z polarem też mamy...